• Afera Aforti - rok 2017 (3) Autor: ~ZQW [78.30.66.*]
    Co do przychodów : pan Sytek w swoim "liście" chwalił się, że przychody finansowe ze sprzedaży waluty wynoszą 90,6 mln €. Taka kwota nie figuruje w rachunku przepływów pieniężnych, więc jasno wynika, że Aforti w pozyskiwanie waluty nie angażowało własnych środków, tylko pośredniczyło w wymianie środków powierzonych przez klienta, podobnie jak np. biuro maklerskie przy zakupach akcji na giełdzie. W rachunku wyników całość przychodów finansowych wynosi 11,5 mln złotych, z tego odsetki 46 tys. zł., i całkowicie fikcyjne pozycje: zysk ze zbycia inwestycji 2,7 mln złotych, aktualizacja wyceny inwestycji 3,8 mln złotych i tajemnicze "inne" - 4,9 mln złotych. Oczywiście za tymi pozycjami nie idą w parze wpływy pieniężne. W tym sprawozdaniu finansowym nic, ale to nic, absolutnie, się nie zgadza! Ale zostało ono przyjęte i zatwierdzone przez "Eureka Auditing sp. z o.o.", Al. Marcinkowskiego 22,61-827 Poznań, KRS 0000183841. Ja, jako księgowy absolutnie nie mogę tego zrozumieć! Po prostu w głowie się nie mieści! No, ale skoro biegły rewident takie coś zatwierdził, to nie ma żadnego powodu, by nie mieć zaufania do prawdziwości przedstawionych danych. Jak jakiś drobny inwestor miałby czelność podważać sprawozdanie finansowe zatwierdzone przez certyfikowanego "fachowca" ?! Należy im wierzyć i ufać, choć podpisują absolutną fikcję! I dlatego polska giełda obecnie to jedna wielka szulernia i nikt do nikogo nie ma zaufania! 
    Ciekawą sprawą jest też, że w roku 2017 wszedł w życie obowiązek przesyłania JPK. Aforti wykazuje przychody ze sprzedaży towarów i materiałów w wysokości 174 mln złotych. Jeżeli chodzi o same towary to sprzedaż bez VAT możliwa jest tylko na eksport lub w ramach wewnątrzwspólnotowej dostawy. Spółka wyraźnie pisze w sprawozdaniu finansowym, że sprzedała TOWARY i MATERIAŁY. Powinna odprowadzić od tej sprzedaży VAT, którego oczywiście nie odprowadziła, bo korzystała z przedmiotowego zwolnienia z VAT jako sprzedająca usługi finansowe. Tak więc firma Aforti korzysta ze zwolnienia przedmiotowego z VAT jako dostawca usług finansowych i mimo to, jak sama twierdzi osiąga przychody ze sprzedaży towarów i materiałów w wysokości 174 mln złotych, nie płacąc od tego VAT - i nikt, żaden urząd się tym nawet nie zainteresuje.
    Cdn.
  • Re: Afera Aforti - rok 2017 (3) Autor: ~Śledczy [37.248.160.*]
    ZQW dlaczego z taką skrupulatnością badasz SF Aforti? Intensywność wpisów i stopień interpretacji sugerują jakiś cel.
  • Re: Afera Aforti - rok 2017 (3) Autor: ~ZQW [78.30.66.*]
    Po pierwsze - jest fascynujące badać tajemnice tak banalnego przekrętu, który w ogóle nie powinien mieć miejsca. Choćby z tego powodu, że wszyscy biegli rewidenci po bulwersujących sprawach tego typu w USA z lat 80. i 90. dotyczących fałszowania sprawozdań spółek giełdowych powinni być wyczuleni na dwie rzeczy : "aktualizację wyceny aktywów" i na "zyski nadzwyczajne". Aktualizacja wyceny aktywów taka, jaka miała miejsce np. w spółkach R. Karkosika w ramach tzw. cross-holdingu , gdzie jedna spółka posiada akcje drugiej i pompowanie notowań jednej spółki pociąga za sobą zyski z aktualizacji wyceny dla innych spółek tego cross-holdingu, w normalnych krajach nie mogłaby mieć miejsca. Chodzi o to, że długoterminowe inwestycje wycenia się po cenie zakupu, a tylko inwestycje przeznaczone do sprzedaży w ciągu nast. 12 m-cy można aktualizować do bieżącej wartości. Ale jak ich nie sprzedasz i nie przeszacujesz później in minus, to masz na głowie nadzór giełdowy. Karkosik przynajmniej dokonywał aktualizacji wyceny na podstawie notowań giełdowych. W przypadku Aforti aktualizacje wyceny aktywów były dokonywane co kwartał na podstawie jakichś "operatów szacunkowych" i nikt nie reagował. Gdyby po "aktualizacji wyceny aktywów" dochodziło do sprzedaży tych aktywów z realnym przepływem gotówki, to sprawy by nie było. Choć oczywiście nie powinno się dokonywać aktualizacji wyceny aktywów, czyli akcji lub udziałów które się posiada, które nie są w obrocie publicznym.
    Po drugie - za niedługo najprawdopodobniej będzie się działo w sprawie afery Aforti i nie chcę, aby śledczy i dziennikarze błądzili. Wolałbym, aby od razu wiedzieli na czym polegał przekręt. Newsweek w sprawie Aforti dał się podejść jak dziecko. Moje wpisy powinny przynajmniej naprowadzić ich na wyjaśnienie tajemnic tej banalnej i prostackiej afery.
    Po trzecie - chciałbym, aby polska giełda była transparentna, bez przekrętów i cwaniactwa i nie była taką szulernią, jaką jest do tej pory- przez tolerowanie różnych przekrętów. Taki Lech Sobolewski w Radzie Nadzorczej Aforti autoryzował przekręt i powinien ponieść tego konsekwencje. Tak samo firmy audytorskie powinny być pociągnięte do odpowiedzialności.
    Pozdrawiam
  • Re: Afera Aforti - rok 2017 (3) Autor: ~george [89.64.0.*]
    Jaką rolę w firmie miał pan Paweł Opoka ?
  • Re: Afera Aforti - rok 2017 (3) Autor: ~Leyqu [83.8.51.*]
    Ale co dalej. Będzie upadłość? Czy akcjonariusze mogą pozwać biegłych i KNF za to że ta firma tyle lat była notowana? Czy ktoś odpowie za to karnie? Przeczytałam Twoje wszystkie wpisy i ten przekręt wygląda na zbyt prosty, żeby tak długo to trwało. Czemu wcześniej o tym nie pisałeś?
  • do śledczy - Re: Afera Aforti - rok 2017 (3) Autor: ~dlaczego [188.137.48.*]
    Skoro AFHOL uważa, że taki opis zdarzeń jaki np. przedstawia ZQW jest nieprawdą, to dlaczego nie spłaca zadłużenia?
    Zamknął by usta wszystkim krytykom jednym kliknięciem w przycisk "przelej środki wierzycielowi".
    Nie ma nawet na odsetki?? Taka wspaniała firma?
    Poniżej są posty sprzed miesięcy gdzie red vel Sytek proponuje odkupienie wierzytelności za 60%. Gdy osoby podały mu adres email to się już nie odezwał.

[x]
AFHOL 6,87% 2,50 2023-06-01 02:00:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.