Na razie rząd jest na etapie kombinowania, jak wyjść z tego z twarzą: https://tvn24.pl/biznes/nieruchomosci/kredyt-zero-procent-mieszkanie-na-start-wicepremier-krzysztofgawkowski-komentuje-st7910080
Nawet jak mieszkania nie pójdą w górę to marża przy obecnych kosztach budowy jest wystarczająca. Ludzie kupować nowe mieszkania i tak będą, minimalna w górę, prognozy realnego wzrostu pensji. Moim zdaniem kredyt 0% wejdzie z jakimś kryterium o budynku bezemisyjnym czy czymś takim, albo costam energetyczne, w zielonym ladzie jest dużo o budynkach i ogrzewaniu, dużo ludzi woli nowsze budownictwo, szczególnie w dużych miastach gdzie sprzedaz dewow kwitnie.
Spokojna Twoja rozczochrana. Rozumiem zamysł, aby trochę jeszcze zeszło z ceny przez DD. Też na to liczę, ale... Kredyt 0% będzie w takiej czy innej formie, to kwestia semantyki, PR-u etc. Ubiorą to odpowiednio w słowa, żeby lewica za mocna nie krzyczała. Albo i nie jeśli lewica nie przebije w wyborach do PE progu 5%... Poza silnym lobby, budowlanka ciągnie gospodarkę, politycy inwestują w nieruchomości i firmy z nimi związane itd itd.
Po wtóre, czy konieczny jest dodatkowy impuls? Lokale schodzą w dobrych lokalizacjach jak ciepłe bułeczki za gotówkę - a akurat lokalizacje Develia ma w przeważającej większości świetne, wręcz premium podobnie jak jakość realizacji inwestycji.
Na koniec, według simply wall street na tą chwile to niedoszacowny walor (wycena fair value ok 7.6 pln), przed dywidendą, szacowane przychody w następnych 3 latach mają systematycznie rosnąć. A jeśli ktoś w scenariuszu inwestycyjnym obstawia u nas wojnę, to tak czy inaczej należy powoli zwalniać pozycje na GPW, sprzedawać nieruchomości póki jesteśmy na górce.
Ważne że będzie (już jest nagonka w mediach, że co to obiecali a nie ma :), a to że prawdopodobnie wydmuszka to inna sprawa. Liczy się sam impuls dla rynku. Z perspektywy fundamentów, akurat Develia ma lokalizacje premium i zapewniony zbyt, finansowany w dużej części gotówką.