Brednie o zyskach w Sfinksie wypisują pachołki Adamsów i tyle w tym prawdy co nic. Wystarczy poczytać raporty bo tam wszystko jest co potrzebujesz wiedzieć o tej Spółce. Od kilkunastu lat każdy kwartał zamykano stratą. Mniejsza lub większą. Utrzymują się na powierzchni tylko dzięki lewarowi finansowemu. Dawniej to były kolejne emisje papiera ( teraz już praktycznie niemożliwe) lub wsparcia. Te ostatnie nie są spłacane co wyklucza kolejne i skutkuje przekierowaniem do organów kontrolnych. Bankrut ciągnie kase od wkręcanych franchisingobiorców. Kolejne otwarcia to tylko wznawianie starych beznadziejnych lokalizacji ( tani czynsz itp. ) kolejni wkręceni franchisingobiorcy wkładają wszystko co mają a potem są relegowani. Cyniczny proceder ratujący od natychmiastowego bankructwa.