Streszczając:
Mieliśmy słaby IV KW bo między innymi nie działała walcownia w Krakowie [20% zysku] więc zysk rok do roku spadł o 22%
Dodatkowo problemy inwestycyjne (fundusze popłynęły do nowej walcowni, co teoretycznie odznacza brak gotówki ale zwiększenie majątku firmy)
Patrzymy w przyszłość pozytywnie.
Osobiście, nie widzę sensu wychodzenia, tylko cierpliwego czekania.
Jeżeli mają ogromne wydatki związane z budową nowej walcowni, to oczywistym jest że każdy grosz jest przekierowywany tam.
Wypłata przykładowo 6 gr dywidendy byłaby śmieszna? Co miałaby wnieść?