Tam, gdzie wszystko będzie się kręcić wokół niego i gdzie będzie mógł robić jeszcze więcej dramy wokół siebie. A więc na swoim blogu, innej opcji nie widzę.
Dnia 2024-03-25 o godz. 22:52 ~Donosiciel napisał(a): > Uruchamia własny blog i będzie płatny. > Co dodatkowego zarobi na blogu to będzie ładował w akcje :)
Płatny blog? To tego już całkiem nie rozumiem. Był za tym, żeby wszystko było za darmo na rr. Sprzeciwiał się wprowadzaniu opłat jakichkolwiek. A teraz co? Zmiana o 180 stopni? Dlaczego? Zdawałoby się, że ma tyle kasy, że te wpływy z abonamentów to będą dla niego grosze. Ale może o to chodzi, żeby nikt mu nie powiedział nic przykrego.
A należy się, mimo że spółki potrafi selekcjonować. Ale jeśli ktoś się z nim w jakikolwiek sposób nie zgadza, to zaczyna się sugerowanie, że ktoś jest głupi (a on już tyle razy tłumaczył), że odejdzie itd. I ten algorytm powtórzył się już 3 razy: najpierw przestał pisać na bankierze, bo tu ludzie za głupi, później u Alberta (dwóch narcyzów nigdy ze sobą nie wytrzyma, a pretekst musiał się znaleźć i się w końcu znalazł), później w RR.
Ale niektóre zachowania śmieszne i niewytłumaczalne, bo gdy robił konkurs i zadawał zagadkę *beep (kto był na RR, to wie), której odpowiedzią było to, że zacznie prowadzić własnego bloga, to wskazówkami były tematy z tego jego przyszłego bloga. M.in. jedna wskazówka brzmiała jakoś tak: *beep Fryderyk Wilhelm. I teraz się pytam: w jaki sposób ktoś miał się domyśleć, że chodzi o jego blog? Po tytułach/tematach artykułów, które mają być w tym blogu? Przecież to jest niepoważne. I skierowane tylko na siebie, mimo że nikt nie miał możliwości wiedzieć, jakie artykuły na blogu będą.
W sumie to chyba są objawy kryzysu narcystycznego - już nawet poświęcił swoje poglądy na to, żeby treści były bezpłatne, byle mieć swoje stadko, które za nim ślepo podąża. A będzie ślepo podążać, bo jak ludzie zapłacą kasę, to nawet nie szczekną. Zresztą zapłacą tylko ci, którzy są w niego ślepo wpatrzeni i oni nie szczekną.
Zamiast brania sobie nowego kłopotu na głowę w postaci bloga, prościej iść do dobrego psychologa, który się na takich rzeczach zna, chociaż ciężko się to leczy, bo taki człowiek zawsze uważa, że ma rację, choćby nie wiem co.
Mimo wszystko, życzę Carlosowi wszystkiego najlepszego, tzn. znalezienia wewnętrznego spokoju. Niereagowania na to, co mówią ludzie (tzn. inwestorzy), bo tu się ścierają interesy i zawsze ktoś będzie go obrzucał błotem i próbował podważyć jego autorytet, po prostu żeby zgnoić jego spółki. Jak się chce być liderem i trząść giełdą, to nie można dawać się podpuścić każdą najmniejszą prowokacją i na każdą taką prowokację odpowiadać i brać do siebie.
A teraz jego owieczki biegają po forach i pytają gdzie jego portfel, bo nie wiedzą czy jeszcze trzyma akcje, czy czasem nie wywalił :) Guru im zniknął i mają problem :) Kursy lecą i nie wiedzą co robić BCX SCPFL SDS :) Niezłych ma tych wyznawców, strasznie wyedukowanych :)
Zgodnie z ceremoniałem na szambie i nieprzeciętnie dużą pobożność, wykonujemy dzisiaj znienacka i z premedytację nieprzeciętnie celne strzały ,centralnie w samo kakało.
Ps. Może zamiast wypisywać głupoty, lepiej poczytać? Wtedy będzie mogli wyrobić sobie zdanie. A tak wypisujecie głupoty, nie mając pojęcia co tam znajdziecie …
Nie wiem czego się czepiacie Carlosa, to był jeden z niewielu merytorycznych gości na tym forum. Zawsze jeździł na walne i później raportował co tam się działo, dzięki czemu wszyscy byliśmy na bieżąco. Czy był przewrażliwiony na swoim punkcie? Może i trochę tak, ale nikt chyba nie lubi jak się urządza jakieś wycieczki pod jego adresem. A teraz bez niego i bez Mike w zasadzie nie ma co czytać na tym forum, pełno tylko bzdetów w stylu defekacji jakiegoś generallisimusa...