Po tym całym bełkocie jaki tu się odbywa postanowiłem napisać coś jak człowiek.
Moje podejście jest takie, że trading odbywa się gdzie indziej niż na akcjach WIG, można na crypto (trudne) lub na surowcach czy forex nawet nie za swoje środki po zdaniu testu proptraidingu.
Tutaj na akcjach to jest inwestycja i wyjście z takiej inwestycji wg mnie musi spełnić takie warunki:
- jak kupuje akcje to jestem gotów je trzymać 10 lat
- zgadzam się na spadek ceny nawet o 50% od mojej ceny zakupu
- inwestuje w firmy jakie są z branży która będzie istniała za 10-20 lat i ciągle się rozwija np tutaj rośnie liczba graczy z nowego pokolenia jak i można się rozwijać mocno poprzez AI
- inwestuje w firmy jakie płacą dywidendę i mają potencjał na duże zyski i zwiększanie dywidendy
- powodem do wyjścia jest możliwość znalezienia dużo lepszej inwestycji na giełdzie niż dane akcje, każdy niech sobie odpowie czy są takie, a w portfelu chce mieć 3-5 podmiotów długoterminowo. Ale nie tak łatwo znaleźć coś co usilnie bardziej bym chciał kupić w tym momencie. Np tu był taki przykład: kupiłem Benefit po 520 na początku wojny, sprzedałem po 950 bo umierałem z pragnienia zakupu CDR. Oczywiście mogłem trzymać i zarobić jeszcze 100% ale na CDR wierzę w 400% długofalowo.
- sprzedać akcje bym mógł rozważyć jakby zarządzający byli nie do zaakceptowania dlatego trzeba ich oglądać i monitować. Tutaj jest już korporacja także jednostkowy zarządca nie może tego zepsuć swoim ego (patrz CIG)
- sprzedać bym mógł jakby zmieniły się warunki makroekonomiczne drastycznie, jakiś kryzys ala 2009 rok czy wojna u nas
Czyli budowanie takiego długoterminowego portfela wg mnie nie może odnosić się do ceny akcji. Cena akcji nie ma żadnych emocji wobec mnie a tylko ja mam emocje wobec ceny zakupu. Dlatego żeby to nie było emocjonalne podejście tylko inwestycyjne to trzeba patrzeć na całość projektu łącznie z tymi latami wstecz, przyszłością, szortami, czytać raporty, oglądać webinary czy prezentację zarządu, a skrócie oddychać taką spółka i widzieć na jej temat tyle ile się da nie będąc w zarządzie. I wtedy nie będzie emocji związanych z chwilową ceną i podejmowania decyzji poprzez strach lub chciwość.
Jeśli premiera ma być powiedzmy pod koniec 2026, to teraz zaczyna się czas na zakupy. Jeśli kurs wróci, a pewnie wróci na 300 czy 400 to taka przebitka w 3 lata jest nie do pogardzenia. To forum to jest zwykły śmietnik i coraz rzadziej tu zaglądam. Pozdro
Myślę tak samo i takimi samymi kryteriami kierowałem się podejmując decyzję o inwestycji w CDR. Decyzji tej nie podjąłem spontanicznie, poprzedziły ją głębokie analizy i obserwacje. Na uwadze miałem możliwość nadejścia kolejnej pandemii w okresie trwania inwestycji. Teraz jest najlepszy czas na zakup tych akcji. To co dzieje się na tym forum utwierdza mnie w tym przekonaniu. To jedyna spółka jaką posiadam w portfelu i jak kurs za mocno nie odjedzie to w przyszłym miesiącu dokupię około dwóch tysięcy akcji. Tutaj nie ma możliwości aby na tym stracić a zyski będą spektakularne. Akcje mogę trzymać długo, nawet dziesięć lat. Gdy tylko pojawił się Twój post od razu zareagowały na niego spadkowe trolle, w sposób pokazujący, ich niemoc i desperację. Żadnych merytorycznych argumentów nie mają. Spółka jest dobrze prowadzona, ma ugruntowaną renomę, świetną kondycję finansową i wchodzi w swój najlepszy okres. Myślę, że wkrótce zostanie ogłoszona data premiery pierwszej gry z zapowiedzianej ofensywy wydawniczej i będzie ona miała miejsce szybciej niż się niektórzy spodziewają.Wyjdziemy z tego mocno zarobieni.
Widzisz sam jaka ta giełda jest. Niezależnie od fundamentu spółki, jak jest się dużym i jest się na bananowej giełdzie czyt. GPW, to można wszystko. Można np zrobić shorta w kilku zgranych graczy, i trzymać, manipulować kursem dowoli. Widzisz i tu patrzymy na cdra. Kolego obecną sytuacja na tej spółce pokazała jaka mafia są wielkie fundusze w stosunku do obecnych tu Leszczy. Zatem jakiekolwiek teorie inwestycyjne na tak bananaowym rynku nie mają sensu. Jeśli jeden gracz robi na całym bananie ponad 60 proc. obrót czyt. GOLDMAN Z KOLEGAMI, to nie ma siły żeby nie zrobić coś przeciwko niemu. Zwróć uwagę na mój Apel do Pana KICI. Jedyna rzecz która wystraszylaby shorta to ta ze spółka zwiększa skup I czeka aż short się cały zrzuci. Ale to nie następuje. Dlatego obecną sytuacja jest taka ze swoimi i czekamy na ich wyjście. Amen
Ty naprawdę wierzysz w sensowność switch apeli???
Dlaczego mieliby dążyć do wzrostu kursu? Co mogliby na tym zyskać?
Dla spolki najkorzystniejszy jest skup na jak najnizszych poziomach.
Prędzej czy później będą musieli ruszyć ale chyba dopiero wtedy gdy zaczną schodzić z banków a ratować indeks czymś trzeba. Wtedy się zacznie ostra pompa na CD projekcie
Wiesz że zawsze można Cię wyśledzić prawda ? Tak na żywo znaleźć. Wiesz o tym? Tak się zastanawiam czy nie zrobić z Ciebie takiego przykładu łącznie z całym prywatnym życiem i kim jesteś i wrzucić go w sieć, ze zdjęciami, filmami, PITami i nawet z tajemnicami …
Dnia 2024-02-27 o godz. 18:58 ~Ireneusz napisał(a):
> > Tutaj na akcjach to jest inwestycja i wyjście z takiej inwestycji wg mnie musi spełnić takie warunki: > > - jak kupuje akcje to jestem gotów je trzymać 10 lat
Nie znam nikogo kto kupuje akcje z okresem realizacji 10 lat. może 3-4 lata max . Osobiście nigdy nie trzymałem dłużej niż 2 lata.
Nie oszukujmy się. Na CDR da się zarobić i to kolosalne pieniążki pod warunkiem, że:
- dysponujesz kapitałem powyżej 50.000 zł. - w najbliższych 2/3 latach ten kapitał nie będzie Ci potrzebny do prowadzenia życia (nie ruszasz tej kasy). - traktujesz forum bankiera jako dodatkowe źródło wiedzy (tylko w przypadku merytorycznych postów). - Masz dość dobry poziom zakupu akcji. Myślę, że 90-99 zł to idealna cena, aby wejść na longa - oczywiście nie pogardzę niższą ceną. - W grze pod wiedźmaka 4 longi wygrają :)
No to poznaj mnie. CDR nieprzerwanie od 2010 roku, BDX od 2012. Wszystkie akcje, które kupiłem w ostatnich latach zamierzam trzymać pod dywidendy bezterminowo.
"...bo umierałem z pragnienia zakupu CDR" - jprdl, kto Ci to pisał? Naprawdę myślisz, że ludzie mają tylko 3 szare komórki tulące się do siebie z samotności?