Zakładam kolejny wątek, nie dziękujcie. :) Zobaczymy, co przyniesie. Powinniśmy dalej bić rekordy, ale wykupienie nie sprzyja temu. Gruby podbił na fixie w piątek. Wg mnie zaczniemy niżej a potem dalej czarowanie. Myślę, że nadbiją trochę rekord, a potem skierują się na południe. Bądźcie czujni i nie dajcie się wydymać grubasom.
Dziwi mnie że na protesty rolników giełda nie reaguje bo jakby się nasilają i słusznie bo Europa ma dopłacać do eko produkcji ceny żywności wysokie a dostajemy syf w sklepach po wysokiej cenie z półproduktów ukraińskich.
takie pewien tego nie jestem - są argumenty na wzrosty, są i na spadki. Natomiast ten napinający się LOP bardzo przyciąga moją uwagę. To do ilu dojdzie w dniu wygaśnięcia serii? Czy on będzie już teraz tylko rósł bez spadków? Kogo tak kontrakty przyciągnęły?
2480 obronione, gruby nie podda się bez walki. Zresztą tylko inny gruby może pobić grubasa tak jak to było w zakresie 2301-2350, gdy wtedy jeden grubas uciekał a może to był ten sam grubas, tylko się obracał, dlatego wtedy był taki wyciąg na sesji i wybicie.
Jest szansa że jeden gruby wziol S a drugi się zanim dogadał i skupił akcje banków pod sypanie niebawem ale żeby się to opłacało to musiało by runąć bo by wynikało że jeden zarobił na tym wzroście a drugi ma zarobić na spadku lecz nie widać takiej akcji bo to tylko bankami można zrobić.
Przez patrzenie na lop utopiłem więc już go olewam bo gruby przy 2320-2350 zasugerował kopem że bierze krótkie to mamy teraz 2500 prawie szkoda na lop patrzeć
Nie mówię że zaraz ma łupnąć. Jakieś osuwanie i słabość wobec otoczenia to już by był duży sukces Misia. Do mocnego zwrotu to droga daleka. Zastanawiam się czy przed rozliczeniem mocniejszy zwrot miałby sens. Może jakaś mała korekta a większa już po rozliczeniu ? Już tylko 3 tygodnie do rozliczenia.
Zauważyłem, że u nas już o jakiegoś czasu spadki (o ile nie pojawia się czarny łabędź) są powolne, systematyczne. Takie tonięcie w ruchomych piaskach. A wzrosty na zasadzie startu rakiety
Z drugiej strony jeśli by jednak coś więcej miało się skorygować przed rozliczeniem to by wypadało zaczynać w tym tygodniu i to szybko. Nie bardzo się na to zanosi ale kto wie.
Waluta idzie w dół a nie specjalnie widać chęci do zakupu przez zewnętrzniaków. Dolec zejdzie do 3.92 i co wtedy.... jak ktoś zakłada że spadnie na 3.7... to super też jestem ciekaw. Na chwilę obecną proponuje obserwować okolice 58 na indeksie. Jak40 może powie gdzie chce zamykać swoje S jeśli jeszcze je trzyma może to jest odpowiedzią gdzie będzie realizacja zysku piątkowego klastra podaży.
Dzięki. Teraz widać, że gruby z w piątek na fixie przekombinował. I albo on z rana trochę towaru wyrzucił, albo dokupywał przez cały dzień. Taki lokalny bohater, niczym James Bond ratujący rynek akcji. :) Jak długo to można ciągnąć mbankiem i Aliorem? Miśki muszą być sfrustrowane.
Wiedzą że sa za wysoko ale nie odpuszczają bo może pojawi się nagle popyt nie patrzący na ceny. Szczególnie drodzy są sklepikarze oraz banki takie jak Santander. Orlen i KGHM szorują po lokalnym dnie.