Dzisiaj odebrałem raport z BIK. Zamówiłem go, ponieważ miałem
ostatnio problemy z uzyskaniem jakiegokolwiek kredytu. Mam w związku
z tym takie pytania do znawców:
1. Czy 400 punktów (3 gwiazdki) przekreśla moją zdolność kredytową
np w kontekście kredytu hipotecznego? Jaki jest zwykle próg, jaki
banki biorą pod uwagę?
2. Jak szybko jestem w stanie odbudować swoją zdolność - mam linię
kredytową, jeden kredyt ratalny i 2 karty kredytowe - czy obsługa
tego w umownych warunkach pozwoli odbudować w rozsądnym terminie
zdolność?
3. Co było powodem odrzucania wniosków (dla ustalenia uwagi, zarobki
mam słuszne, zdecydowanie 5-cio cyfrowe)? Czy ocena punktowa czy
może jedna zabłąkana zaległość w wys. 74 zł o terminie wymagalności
> 180 dni. Żadnej windykacji nie mam na koncie.
Każde opóźnienie w spłacie powyżej 30 dni może Cię w wielu bankach przekreślić na starcie a jeśli nie przekreśli to napewno zostaniesz uznany za ryzykownego klienta i zostanie Tobie zaproponowane wyższe oprocentowanie kredytu.
Powodem odrzucania jest ocena ryzyka kredytowego - po prostu banki uznały, na podstawie Twoich zobowiązań, terminowości ich spłat, Twojego wykształcenia, stanu cywilnego, stabilności życiowej itp., że jest dla nich zbyt ryzykownym klientem i nie udzielą Ci kredytu.
jezeli mas zgrubo ponad 30 lat, kilkam kredytow za soba, to 400 punktow, to troche malo. rzeczywiscie jestes ryzykownym klientem. to pewnie przez ta rate, co 'zapomniales' ja zaplacic -180 dni? czlowieku, nikt ci nie da kredytu!
Dzięki za odpowiedzi, ale niestety nie są one ukierunkowane na rozwiązanie problemu a nie wierzę, że sytuacja jest beznadziejna.
Gwoli wyjaśnienia - nie zapomniałem zapłacić raty, te 70 zł to jakieś koszty upomnień.
Precyzuje swoje pytania, dodając informację o wieku (mam 31 lat) - czy zaległość > 180 dni na otwartym rachunku jest decydująca w procesie decyzyjnym? Po drugie - ile punktów trzeba mieć, żeby mieć zdolność? Po trzecie - ile punktów BIK daje za każdą spłaconą w terminie ratę?
Tak jak Jogi napisał - każdy bank ma swój system oceny, który jest ściśle tajny i nikt napewno na forum nie przeprowadzi Ci oceny scoringowej.
Bank , składając zapytanie do BIKu, gdy wnioskujesz o kredyt, nie dostaje informacji, że te 70zł to koszty upomnień, tylko informację, że miałeś przeterminowane zadłużenie. Więszkość banków nie udzie;i Ci kredytu mając taką informację - zwłaszcza w obecnej sytuacji na rynku. Jeśli masz konto w Lukasie to proponuje tam spróbować - oni łagodnie patrzą na własnych klientów. Z innych banków niestety nic mi nie przychodzi do głowy.
Każdy bank ma własny scoring, nie kierują się tym z BIK-u.
Faktycznie zaległość jest problemem i nikt Ci tu nie da dobrego rozwiązania. Po prostu musi minąć ileś czasu karencji (minimum rok, dwa) od spłacenia tych nieszczęsnych 74 zł, abyś mógł dostać kredyt w banku.