Jeśli zatrudniają 50 osób - to raczej place poszły do pracowników i to nie pyły powalające pensje. Nowy rok to podwyżka płacy min. o ok 20% - wiec koszty pracownicze pewnie znowu wzrosną. Firma musi istotnie uciec do przodu wy zwiększyć efektywność i wykazywać zyski - bo przy tak wysokiej amortyzacji będzie to trudne w najbliższych kwartałach czy latach.
w większosci to pewnie premie zarzadu. Oni lubią tak robić, zajrzyj do dokumentów spólki w KRS z lat poprzednich, premi i odkup prze spółkę 5-lettnich samochodów.
Tylko weź pod uwagę, że w zeszłym roku firma realizowała projekt szybka ścieżka i była na koniec roku bardzo duża korekta RZiS, bo początkowo wszystkie koszty liczyli od razu w RZiS, a potem za pewne audytor kazał im to skorygować oraz koszty B+R policzyć jako WNiP. Projekty badawcze mają to do siebie, że się z nich finansuje głównie wynagrodzenia, więc mieli tam wrzuconych pewnie sporo swoich pracowników. Teraz zaczynają realizację nowego projektu, który ma dokładnie taką samą formułę.
Lipa jest natomiast z przychodami. Warto przypomnieć, że na początku zeszłego roku były bardzo duże podwyżki cen, co przy takim wzroście przychodów sugerowałoby mocny spadek wolumenu. Być może wynika to z przestawiania produkcji na kierunek azjatycki - tam poszły duże wysyłki towaru, ale pewnie sprzedaż rozkręca się słabo. Formuła współpracy z dystrybutorami jest pewnie taka, że najpierw dostarczają towar, ale kasę mają dopiero jak dystrybutor sprzeda. Zobaczcie jaki jest wzrost zapasów - o 1,1 mln zł w rok, z tego 500 tys. jest w towarach. Kluczowe więc pytanie czy te azjatyckie rynki ruszą. Na razie wygląda to słabo.