A działa to tak . Jakieś pseudo inwestory siedzą przed kompem patrzą na ESPI . Nic na magmie się nie dzieje do espi. Nagle espi i leci pkc ( myślą że odpali i że kupili pierwsi jest ich około 30 osób kupili okolo 45 tys akcji) kupili i patrza a tutaj nie ma rakiety spółki nie znają ale myśleli że będzię rakieta odpał i jeszcze sto innych nazw. Patrzą a tu lipa a pieniądze wydane . Oni nie są z tych co czekają latami. Nic sie nie dzieje wiec sru pkc ale tylko że w drugą strone . A ze druga strona swieci pustkami więc jak oni kupili 45 tyś akcji i podbili kurs na około 5% to jak sprzadadzą te 45 tys akcji to kurs w drugą nie -5% a -15%. I tak będzie już na kązdym info . Spólka jedmy słowem juz nie do zarobienia. Pozdro.
Jak widać nie tego ludzie oczekują nie mówię że to złe posunięcie spółki " wręcz przeciwne dobre te pieniądze to mniej niż zysk z lokat za rok" dla spółki to dobra inwestycja ( niewiadomo czy ta spólka ma jakś zysk albo co ta od oprogramowania) ale dla niecierpliwego akcjonariusza to nie jest to info na które czekał że będzie dywidenda albo inwestycja za wszytsko . Dla spółki dobre dla nas nie bo nie jest to info na pompkę
Są takie spółki jak np. w ostatnim roku CDR lub tutaj Madzia, że ich kursy zachowują się odwrotnie od rozsądnych oczekiwań.
To też warto wychwycić i trzymać nerwy na wodzy.