• Millennium i opcje Autor: ~krokus [77.253.147.*]
    Czym są opcje walutowe? Ktoś zapłaci za unieważnienie opcji

    Pomysł wicepremiera Waldemara Pawlaka dotyczący renegocjacji lub nawet... czytaj więcej »

    Opcja walutowa jest umową, zgodnie z którą jedna strona (wystawca, sprzedający) zobowiązuje się wobec drugiej strony (kupującego) do sprzedaży lub kupna określonej waluty, po określonej cenie, w określonym terminie. Jeżeli strona umowy, np. firma, chce w określonym okresie sprzedać lub kupić walutę po umówionej cenie – kupuje opcję walutową od drugiej strony umowy (np. banku) za ustaloną kwotę (tzw. premię). Sprzedający opcję walutową (w tym wypadku bank) zobowiązuje się do kupna lub sprzedaży waluty od firmy po określonej cenie zwanej ceną wykonania lub ceną realizacji (excercise price) i w danym terminie.

    Odlewnie Polskie pierwszą ofiarą opcji walutowych

    Sąd w Kielcach ogłosił upadłość Odlewni Polskich, które padły ofiarą... czytaj więcej »
    Na czym polegały spekulacje opcjami walutowymi? Odlewnie Polskie pierwszą ofiarą opcji walutowych

    Sąd w Kielcach ogłosił upadłość Odlewni Polskich, które padły ofiarą... czytaj więcej »

    Głównym adresatem opcji walutowych w Polsce byli eksporterzy, którzy chcieli zabezpieczyć się przed umacnianiem złotego. Wykupując w bankach opcje walutowe mogli zagwarantować sobie określony kurs euro – tzn. bank musiał kupić od nich walutę po wyznaczonej z góry cenie, chociaż eksporter nie był zobowiązany do odsprzedaży waluty.

    W praktyce często zawierane były opcje walutowe tzw. bezkosztowe (czyli bez konieczności opłaty premii). Mechanizm polegał na tym, że kupując od banku opcje eksporter w tym samym czasie również wystawiał opcję walutową, którą kupował bank. Dzięki temu, chociaż eksporter płacił premię za opcję sprzedaży, otrzymywał premię za opcję kupna. W ten sposób wychodził na zero. Jego sytuacja zmieniała się o tyle, że nie tylko miał prawo odsprzedać walutę bankowi po określonej cenie, ale też taki obowiązek.

    Spekulacje polegały na tym, że w wielu firmach te transakcje zawierano na kwoty o wiele wyższe niż przyszłe przychody eksporterów, które pierwotnie miały zostać zabezpieczone przez wykupywanie opcji walutowych – działo się tak, ponieważ eksporterzy chcieli też na tym mechanizmie zarobić. I dopóki złotówka rosła - zarabiali. Jednak w sytuacji, gdy polska waluta osłabła, eksporterzy znaleźli się w bardzo niekorzystnej sytuacji - muszą sprzedawać bankom euro po kursie dużo niższym od rynkowego.

    Przykład 1:
    Firma A chciała zabezpieczyć swój przyszły zarobek o wartości 1 miliona dolarów na wypadek wzrostu wartości złotówki. Postanowiła skorzystać z pomocy banku B, który zaproponował sprzedaż opcji walutowej za 10 000 zł. Zgodnie z tą opcją bank B zobowiązał się w terminie 6 miesięcy do zakupu 1 miliona dolarów firmy A po stałym kursie np. 4 zł za dolara. W tej sytuacji firma A nie musi martwić się umacniającą się złotówką – może sprzedać swój milion dolarów bankowi B, który musi kupić go po korzystnym dla niej kursie. W przypadku osłabienia złotówki powyżej kursu 4 zł, firma A też jest do przodu - nie realizuje wówczas opcji i czerpie korzyści z silniejszego dolara. Jedyne koszty firmy A w tej sytuacji to kwota, za którą musi wykupić od banku B opcję walutową – w tym wypadku 10 000 zł.

    Przykład 2 – tzw. opcje walutowe bezkosztowe:
    Firma A chciałaby zabezpieczyć swój przyszły zarobek o wartości 1 miliona dolarów na wypadek wzrostu wartości złotówki. Wolałaby jednak nie płacić bankowi B za wykupienie opcji walutowej 10 000 zł. W tej sytuacji bank B proponuje: ja sprzedam Ci opcję walutową za 10 000 zł i tym samym zobowiążę się do wykupienia Twojego miliona dolarów po korzystnym dla Ciebie kursie 4 zł, ale Ty sprzedasz mi opcję walutową również za 10 000 zł i zgodnie z tą umową zobowiążesz się, że sprzedaż mi ten milion dolarów po kursie 4 zł z. W rezultacie firma A nie musi martwić się wzrastającą wartością złotówki i nadal ma w kieszeni 10 000 zł. Problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy wartość złotego idzie w dół. 1 milion dolarów jaki zarobi firma A bank C kupiłby po kursie 6 zł za 1 dolara. Firma A nie ma jednak już wyboru – musi sprzedać swoje pieniądze bankowi B po kursie 4 zł za dolara.

    Przykład 3 – spekulacje:
    W sytuacji, kiedy wartość złotego rośnie, firma A decyduje się zabezpieczyć swój przyszły zarobek o wartości 1 miliona dolarów – w tym celu wiąże się z bankiem B korzystając z mechanizmu opcji walutowej bezkosztowej. Podejrzewa, że złotówka będzie jeszcze droższa, więc postanawia na mechanizmie zarobić. Wie, że bank B zobowiązany jest jej przyszły zarobek kupić po kursie 4 zł za dolara. Postanawia do kwoty zarobku doliczyć także inne fundusze, którymi dysponuje lub wierzy, że będzie mogła dysponować zanim dojdzie do transakcji z bankiem – podwyższa kwotę do 3 milionów dolarów. Jeżeli złotówka nadal jest silna, firma A zarabia. Jeżeli jednak złotówka straci na wartości i jej wartość rynkowa będzie wynosić np. 6 zł, to firma A ma poważny problem: nie tylko zobowiązana jest sprzedać bankowi B zarobiony przez siebie milion dolarów po niekorzystnym kursie, ale także musi dołożyć do tego 2 dodatkowe miliony dolarów, których po osłabieniu wartości złotówki może nie mieć.



    Pytanie brzmi: czy ktoś na forum wie, ile i jakich opcji (spośród ww.) ma millennium?
    Wątpię. Więc może lepiej nie krakac zawczasu, bo - kto wie - jeszcze razem z BM mozemy na tym zarobić. Czas pokaże...
  • Re: Millennium i opcje Autor: ~al [80.108.117.*]
    OPCJE BYLY ZGODNIE Z PRAWEM: koniec kropka
  • Re: Millennium i opcje Autor: ~www [83.11.215.*]
    jaki scenariusz na najbliższe sesje
  • Re: Millennium i opcje Autor: ~krokus [77.253.147.*]
    Tu sie zgadzamy. Jeśli kombinacje Pawlaka weszłyby w zycie - tez uznałbym to za przekręt i łamanie prawa. Problemem jest jednak to, jaki bank ma ile i jakich opcji...
  • Re: Millennium i opcje Autor: ~prawda [85.89.185.*]
    Panie i Panowie.....
    Zadyma Pawlaka była tylko po to ażeby pewien pan Zbigniew J. mógł mieć lepszą kartę przetargową w układaniu się z bankami.....

    Kolega koledze pomoże.......

    Takie są FAKTY!
  • Re: Millennium i opcje Autor: ~pawlak [78.30.77.*]
    oczywiscie, uniewaznienie opcji to plotka, nie darady tego przeskoczycw UE,afryka by dala rade:D banki zajma mienie i beda sprzedawac:D a kto zarobi jak straci firma?bank zarobi, prawda jest taka ze jeszcze duzo firm zbankrutuje zanim nadejda wzrosty, mala korekta na millenium wskazana, kupilem po 1.9 i nie fajnie jakbym od 2 jki ogladal te cala sytuacje;DDDD ale nawet jak spadnie do 1zl to mowie wam, lepiej szybciej bo szybciej to wtedy sie podniesie, tak jak tu jeden kolega napisal, wystarczy jedna jaskolka ze juz wiosna i lecimy na 2 i pozniej 3 i 4 do konca roku, to nie malo....4 zl w wyscigu mikolajowym:D beda pozyczki na karpia w millenium:D
  • Re: Millennium i opcje Autor: ~CZYTAĆ !!! [213.158.196.*]
    PRAWDA POWYŻEJ !!!
  • Re: Millennium i opcje Autor: ~bcn [89.128.229.*]
    Nie rozumie Pawlaka, przeciez banki nie podpisywaly opcji z dziecmi tylko z dyrektorami finansowymi firm, a wiec argument ze firmy nie byli oni poinformowani o konsekwencjach spadku wrtosci zlotego jest smieszne.
    Prawda jest taka ze zaryzykowali, bo liczyli ze zlotowka bedzie sie umacniala, a teraz niestety musza za to zaplacic.
[x]
MILLENNIUM -1,56% 18,25 2026-05-15 17:02:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.