Zapewne wieczorem niepoprawni zapaleńcy znów zaczną się przekrzykiwać, jakich to kokosów spółka jutro nie zarobi. A ja Wam powiadam, byście zapamiętali moją przepowiednię: - Tych ośmiu milionów netto zysku kwartalnie nie ma i nie będzie do końca istnienia tej firmy - Tyle!
Elwirko, ale 7,9 może kiedyś będzie. Wiem, że jesteś mądra i się obkupiłaś niesamowicie. Jak sprzedaż z ogromnym zyskiem, to kupisz masę prosa i innych smakołyków dla swojego wygłodniałego drobiu. Już widzę jakie w Twoim kurniku podniecenie.
A juści! Podniecenie w kurniku, rwetes w obórce, harmider w chlewiku! Gadzina dobrze wyczuwa, że księżyc wysoko świeci rogalikiem, a wyników jak nie było tak nie ma, to bardzo zły omen jest! Coś to gdakanie, chrumkanie, gulganie, muczenie, beczenie musi oznaczać! A jakże! Czuje dobrze zwierzyna, że będzie słabo, a akcje od zatrwożonych akcjonariuszy wartkim nurtem zaleją giełdę! Ale nie bójcie się! Po godziwej cenie wszystkie je Elwirka przytuli do swej matczynej piersi!