Czy kiedykolwiek było inaczej? Są dziesiątki wpisów na ten temat na tym forum.
W przypadku Newagu kierunki zmian cen akcji mają jakby większy związek z pułapem umówionej transakcji niż zdarzeniami rynkowymi.
Gdyby o cenie decydowały umowy, obroty, zyski i PERSPEKTYWY (giełda dyskontuje przyszłość) tu już dawno powinniśmy przebić rekordy wszech czasów.
Pocieszające jest to, że ktokolwiek sprzedał 120.000 akcji, nie uznał ceny 18,55 za "godziwą", a ktokolwiek kupił, zamierza od ceny 23,40 zł dalej zarabiać, a nie stracić.