Jak już wcześniej pisałem, giełda nie jest efektywna. Nie reaguje w sposób bezpośredni na powody. Tu liczą się fundamenty, bo tylko te wygrywają, ale na to niestety trzeba często długo czekać. Inny sposób to spekulacja. Najlepiej łączyć umiejętnie oba te sposoby, fundamenty i spekulację, ale nie każdy to potrafi. Ja nie, dlatego czekam, aż wygrają fundamenty.
Ale zlecenia po 1 akcji nie dałyby takiego efektu jeżeli nie dołączyłyby się kolejne już na setki bądź tysiące akcji. Czy będzie to efekt trwały to się przekonamy.