• CAŁA PRAWDA O OPCJACH WALUTOWYCH Autor: ~mądry po szkodzie [83.19.55.*]
    Dr Mariusz Andrzejewski, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie Strona 1
    Dr Mariusz Andrzejewski Kraków, 2009-02-05
    Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie
    Anatomia i mechanizm działania wirusa wywołującego
    kryzys finansowy w Polsce czyli rzecz o asymetrycznych,
    złożonych instrumentach pochodnych w ujęciu mikro- i
    makroekonomicznym – wyniki badań naukowych
    1. Przedmiot, zakres i cel badań
    Badania zostały przeprowadzone na przełomie roku 2008 i 2009 w Katedrze
    Rachunkowości Finansowej Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie przy
    współpracy z Katedrą Finansów Akademii Ekonomicznej w Katowicach.
    Głównym celem badań było rozpoznanie struktury instrumentów
    pochodnych, które potocznie określane są jako opcje walutowe i stwierdzenie czy
    ich konstrukcja była zgodna z zasadami ekonomii w kontekście tego, że były one
    oferowane eksporterom jako „zerokosztowe” instrumenty zabezpieczające przed
    ryzykiem kursowym i określenie wpływu ich funkcjonowania na gospodarkę polską
    w ujęciu makroekonomicznym. Z celu głównego wynikają cele cząstkowe.
    Pierwszym celem cząstkowym jest zbadanie korelacji pomiędzy oferowaniem tego
    typu instrumentów pochodnych, a kształtowaniem się kursu euro w ujęciu ex post i
    ex ante. Drugim celem cząstkowym jest próba określenia mechanizmu
    ewentualnego działania międzynarodowych instytucji finansowych, które można
    byłoby określić mianem międzynarodowej makroekonomicznej spekulacji.
    W ramach badań dokonano analizy pełnej dokumentacji dotyczącej
    wszelkich umów i transakcji operacji zabezpieczających przed ryzykiem kursowym
    zawartych pomiędzy bankami, a eksporterami. W szczególności badaniu poddane
    zostały takie dokumenty jak: umowy ramowe wraz z załącznikami, umowy
    zabezpieczające, umowy dodatkowe, aneksy do umów ramowych, potwierdzenia
    Dr Mariusz Andrzejewski, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie Strona 2
    zawarcia konkretnych transakcji, wezwania do dokonania transferu kwoty wpłaty,
    pełnomocnictwa, wykazy osób uprawnionych, a także wykazy aktywnych transakcji
    pochodnych. Mając na uwadze, że w tego typu transakcjach jedną ze stron jest
    bank, a drugą stroną jest przedsiębiorca- eksporter możemy założyć, że zbadaliśmy
    dokumentację ponad 30% banków, które oferowały na rynku tego typu złożone
    instrumenty pochodne. W wersji papierowej, dane źródłowe zostały zebrane w kilka
    segregatorów z zestawioną dokumentacją z 5 banków. Z obserwacji rynku
    finansowego w Polsce wynika, że tylko niektóre banki oferowały tego typu złożone
    instrumenty pochodne. Należy zastrzec więc, że wyniki tych badań nie odnoszą się
    do całego sektora bankowego w naszym kraju, a jedynie do kilku jego
    przedstawicieli. W przypadku przedsiębiorstw, które w zbadanej dokumentacji są
    stroną tych transakcji zapoznaliśmy się z danymi ze spółki giełdowej, spółki skarbu
    państwa oraz kilkoma spółkami z ograniczona odpowiedzialnością zaliczanych do
    sektora średnich firm. Ze względu na poufność danych źródłowych nazwy firm i
    banków nie zostaną w tym opracowaniu, ani w żadnym innym, ujawnione. Dane te
    były zestawione w formie elektronicznej i papierowej. Ze względu na wagę i
    znaczenie dla gospodarki polskiej, dane źródłowe i wstępne wyniki badań zostały
    przedstawione kilku osobom pełniącym wysokie funkcje publiczne w naszym kraju,
    co miało miejsce w ostatnich kilku dniach.
    Przedmiotem badań są przyczyny zachowań stron transakcji polegających na
    oferowaniu przez banki i bezpłatnym przyjmowaniu przez eksporterów
    asymetrycznych, złożonych instrumentów pochodnych, które miały być
    zabezpieczające, ale okazały się spekulacyjne.
    2. Anatomia wirusa wywołującego kryzys finansowy w Polsce czyli ujęcie
    mikroekonomiczne asymetrycznych, złożonych instrumentów pochodnych
    Od marca 2006 roku do sierpnia 2008 roku, eksporterzy w naszym kraju
    borykali się z trudnościami wynikającymi z umacniania się kursu złotego wobec euro.
    Jednym z instrumentów zabezpieczających firmy eksportujące są opcje walutowe.
    Generalnie wyróżniamy dwa typy opcji walutowych: CALL (opcja kupna waluty
    obcej przez posiadacza takiej opcji) i PUT (opcja sprzedaży waluty obcej przez
    Dr Mariusz Andrzejewski, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie Strona 3
    posiadacza takiej opcji). Ważne jest w tego typu transakcjach, żeby wiedzieć, która
    strona jest wystawcą opcji, a która jest nabywcą.
    Opcja CALL polega na tym, że jedna strona transakcji jest wystawcą takiej
    opcji, czyli za odpowiednią kwotę sprzedaje opcję CALL, a druga strona nabywa ją,
    a wraz z nią nabywa pewne prawo. Jakie prawo? Prawo do tego, że jeżeli kurs
    waluty obcej wzrośnie w wyznaczonej na przyszłość dacie realizacji tej opcji powyżej
    ustalonego poziomu, to wystawca opcji CALL będzie musiał zapłacić nabywcy
    różnicę wynikającą z ustalonych postanowień. Czyli jeżeli kurs euro w sierpniu 2008
    roku wynosił 3.3 zł i wystawca opcji CALL o nominale np. 200 000 euro zobowiązał się,
    że 5 lutego 2009 roku albo sprzeda albo zrealizuje każdą różnicę wynikającą z kursu
    ustalonego na fixingu NBP a ustaloną w treści opcji wartością np. 3.7 zł za euro, to w
    dniu dzisiejszym wystawca takiej opcji jest zobowiązany do zapłaty odpowiedniej
    kwoty. Jeżeli kurs euro wynosi dziś 4.6 zł to owa różnica do zapłaty na rzecz nabywcy
    takiej opcji wynosi 200 000 x (4.6 – 3.7)= 180 000 zł. Jeżeli wystawca takiej opcji CALL
    otrzymał w sierpniu 2008 roku zapłatę za ten instrument to jest to jedyny przychód dla
    niego. Warto zauważyć, że opcje typu CALL rodzą dla jej wystawcy nieograniczone
    ryzyko, a przynoszą ograniczone, najczęściej znikome, zyski.
    Opcja PUT polega na tym, że jej nabywca kupuje prawo do sprzedaży waluty
    obcej po wyznaczonym w treści opcji kursie. Jeżeli w sierpniu 2008 roku kurs euro
    wynosił 3.3 zł, a prawie wszyscy główni ekonomiści banków w mediach i nie tylko
    przewidywali dalszy spadek kursu euro to eksporter powinien był być w owym czasie
    zainteresowany nabyciem instrumentu zabezpieczającego typu OPCJA PUT. Jeżeli
    bowiem w treści tej opcji, o nominale np. 100 000 euro była wyznaczona wartość
    graniczna na poziomie np. 3.5 zł za euro to oznaczało to, iż w przypadku realizacji
    swoich przychodów ze sprzedaży przez eksportera na kwotę 100 000 euro mógł on
    wymienić tą walutę po kursie 3.5, a w przypadku kursu wyższego niż 3.5 nie
    realizować postanowień takiej opcji i wymienić tą kwotę po kursie rynkowym,
    wyższym od ustalonej wartości granicznej. Warto podkreślić, że opcje typu PUT, dla
    nabywcy, związane są z ograniczonym ryzykiem, a margines możliwych strat określa
    kwota zapłaty za taką opcję.
    Mając na uwadze krótką charakterystykę zasad działania osobno opcji CALL i
    osobno opcji PUT, należy podkreślić, że dla eksporterów tylko i wyłącznie nabywane
    Dr Mariusz Andrzejewski, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie Strona 4
    opcje typu PUT są działaniem zabezpieczającym, a ewentualne wystawiane przez
    eksporterów opcje typu CALL niosą ze sobą ryzyko poniesienia nieograniczonych
    strat.
    Zatem, wystawianie opcji typu CALL przez eksporterów jest działaniem
    pozbawionym sensu ekonomicznego. W dalszej części opracowania zostanie
    przedstawiona analiza, w której zostanie wykazane, że eksporterzy, którzy stali się
    wystawcami opcji CALL najprawdopodobniej uczynili to w wyniku podstępnego
    wprowadzenia ich w błąd przez banki. Do takich wniosków skłania nas szczegółowa
    analiza danych finansowych ze spółek, które były przedmiotem badań.
    Jak wynika z teorii finansów, w ramach wprowadzania do naszego systemu
    gospodarczego instrumentów zabezpieczających przed ryzykiem kursowym, banki
    powinny proponować eksporterom nabywanie opcji PUT za odpowiednią cenę. W
    ramach przeprowadzonych badań można stwierdzić, że banki nie proponowały
    eksporterom tego typu opcji walutowych. W zamian za to, jak wynika ze
    szczegółowej analizy dokumentacji firm eksportujących banki stworzyły produkt –
    złożony instrument pochodny – który, określały mianem „zero kosztowy”.
    Banki, zamiast prostego instrumentu pochodnego, jakim jest opcja PUT
    oferowały eksporterom złożony instrument pochodny. Jego złożoność (anatomia)
    polegała na tym, że w środku tego instrumentu były dwie opcje. Jedna typu PUT i
    jedna typu CALL. Najbardziej zaskakującym, z naukowego punktu widzenia, jest to,
    że wszystkie zbadane tego typu instrumenty pochodne składały się z opcji PUT i CALL
    o różnych nominałach. Oznacza to, że w środku takiego produktu oferowanego
    przez bank była np. opcja PUT o nominale 100 000 euro, ale zawsze opcja CALL
    miała wtedy nominał dwa razy większy, czyli 200 000 euro. Dlatego złożone
    instrumenty pochodne o takiej anatomii należy określić jako asymetryczne. Brak jest
    symetrycznego rozłożenia ryzyka. Za tak skonstruowany instrument pochodny banki
    nie pobierały opłaty czym wabiły kolejnych eksporterów do tego typu transakcji.
    Wynika z tego, de facto, że to nie eksporterzy sami wystawiali opcje CALL, które dla
    nich nie mają sensu ekonomicznego, tylko zostały im one dołączone do produktu,
    które banki rozdawały GRATIS. Jednak brak symetrii w rozłożeniu ryzyka
    wynikającego z anatomii takiego instrumentu pochodnego pozwala stwierdzić, że
    instrumenty te nie były zerokosztowe, ich cena wynosi (–) x zł (słownie: minus x
    Dr Mariusz Andrzejewski, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie Strona 5
    złotych, gdzie x zależy od ceny ryzyka wzrostu kursu euro). A zatem w tego typu
    transakcjach nie doszło do prawidłowej wyceny ryzyka, co więcej w wielu
    przypadkach banki nie ujawniły wprost tego ryzyka. W trakcie badań stwierdzono, że
    w jednym zestawie dokumentacji bank przedstawił dokładny opis ryzyka w aneksie
    do umowy ramowej podpisanym już po tym jak w Polsce rozpoczął się kryzys
    finansowy i trend zmiany kursu euro się odwrócił. Z punktu widzenia nauki o
    finansach, badany instrument pochodny, który banki określały jako zerokosztowy i
    zabezpieczający jest de facto instrumentem spekulacyjnym, niosącym w sobie
    nieograniczone ryzyko poniesienia straty przez eksporterów.
    Podsumowując – w ramach zabezpieczeń przed ryzykiem kursowym banki
    doprowadzały na naszym rynku do tego, że eksporterzy, bez własnego,
    świadomego udziału, stali się wystawcami opcji CALL. W trakcie badań, w wyniku
    przeprowadzonych wywiadów bezpośrednich z członkami zarządów eksporterów,
    na pytanie czy Pana/Pani firma była wystawca opcji CALL? – nikt nie odpowiedział
    twierdząco. W tym kontekście za mijające się z prawdą należy określić stwierdzenie
    j. Czabańskiego, który w opinii pt. „Co opcje walutowe mają do zasady pewności
    obrotu gospodarczego” (Rzeczpospolita, 29 stycznia 2009 r., str. C6) napisał: „Dla
    uniknięcia kosztów przedsiębiorcy oferowali bankom możliwość zażądania od nich
    sprzedaży określonej kwoty walut obcych po określonym z góry kursie (opcje call)”.
    Niestety, w trakcie przeprowadzonych badań nigdzie nie natknięto się na świadomie
    złożoną przez eksportera tego typu ofertę. Jak już wcześniej dowiedziono, działanie
    takie, ze strony eksportera, byłoby pozbawione ekonomicznego sensu.
    Asymetryczny, złożony instrument pochodny ( w skrócie - AZIP) został
    wprowadzony do polskiej gospodarki i wykorzystany przez międzynarodowe
    instytucje finansowe w mechanizmie makroekonomicznej spekulacji.
    Pozostaje jeszcze odpowiedź na pytanie dlaczego tak światli finansiści jak
    dyrektorzy finansowi dużych spółek, w tym spółek giełdowych, dali się nabrać na
    zawarcie transakcji z wirusem AZIP.
    Odpowiadając na to pytanie należy przywołać psychologię zachowań
    jednostek w reakcji na mechanizmy typowo hazardowe. Polscy eksporterzy zostali
    wciągnięci w grę hazardową w wyniku której, przez pewien czas owe określane
    Dr Mariusz Andrzejewski, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie Strona 6
    przez banki jako „zero kosztowe” instrumenty pochodne przynosiły im zyski.
    Zachowanie tych ludzi było takie samo jak osób grających na automatach
    potocznie określanych „jednoręki bandyta”. W tego typu grach hazardowych
    najpierw osobie podejmującej taką grę hazardową daje się kilka razy wygrać, a
    potem wciągnięta przegrywa, ponosząc przeważnie o wiele większe straty od
    wcześniej uzyskanych wygranych. Banki przez tego typu transakcje zachowywały się
    jak fundusze spekulacyjne, a nie instytucje finansowe, które miały doradzać swoim
    klientom jak zabezpieczać się przed ryzykiem kursowym. Dziś wiemy, ze w wyniku
    tego typu działań ze strony banków, znacznie obniżyły one poziom zaufania klientów
    do siebie. Możemy mówić o hazardzie, gdyż brak jest symetrii w konstrukcji tych
    instrumentów, co jest argumentem przemawiającym za tym, że transakcje te były
    podstępnie zawierane, a ich globalny i końcowy efekt był z góry przesądzony przez
    instytucje, które taki produkt stworzyły.
    Warto też zwrócić uwagę na sekwencję zdarzeń, które w badanych
    przypadkach były kolejno wywoływane przez banki. Najpierw bank proponował
    podpisanie z danym eksporterem Umowy Ramowej. W Umowie Ramowej były
    określone ogólne warunki współpracy pomiędzy bankiem a eksporterem co do
    możliwości zawierania różnego rodzaju transakcji (nie tylko tych z opcjami
    walutowymi). W umowie ramowej były też wymienione typy transakcji z
    jednozdaniowymi opisami. Umowy Ramowe były podpisywane przez członków
    zarządu, jednak na podstawie samej umowy ramowej firma nie zaciągała jeszcze
    żadnych zobowiązań. Umowy ramowe najczęściej wskazywały osoby ze strony firmy i
    banku, które mogły zawierać konkretne typy transakcji. I w ten sposób przenoszono
    odpowiedzialność w tym zakresie z członków zarządów na zwykłych pracowników.
    Spośród zbadanych umów ramowych w żadnym przypadku nie była wprost
    wskazana możliwość zawarcia transakcji o anatomii wirusa AZIP. Stąd zarządy tych
    spółek nie mogły przewidzieć nie tyle skutków tego typu transakcji, ale w ogóle, że
    takie transakcje mogą być zawarte w ramach umów ramowych. Ważną kwestią jest
    to, że umowy ramowe zawierały postanowienia, że każdorazowo strony będą
    ustalały warunki transakcji przy ich zawieraniu na bieżąco. W ten sposób banki,
    mając po stronie eksporterów ich pracowników zgłaszały propozycje zawierania
    zero kosztowego nabycia wirusa AZIP, w którym kryła się opcja PUT na kwotę 100 000
    euro ale też i opcja CALL na 200 000 euro. Niektóre banki nazywają to po prostu
    Dr Mariusz Andrzejewski, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie Strona 7
    opcją, a inne używają też określenia Strategii opcyjnej. W przykładowej umowie
    ramowej w punkcie dotyczącym rodzajów transakcji wymienione są: Transakcje
    walutowe, Transakcje opcyjne i Transakcje odsetkowe. Na tej podstawie, w jednej ze
    spółek skarbu państwa, w październiku 2008 roku bank zwrócił się poprzez wysłany
    faks z prośbą o potwierdzenie zawarcia transakcji. Warunki transakcji zostały
    określone jak w poniższym przykładzie 1.
    Przykład 1.
    Standardowe Warunki Transakcji
    Nabywca Opcji: XXXXX Spółka Skarbu Państwa SA
    Wystawca Opcji: YYYY Bank SA
    Typ Opcji: Opcja Typu Europejskiego
    Rodzaj Opcji: Opcja Sprzedaży EUR Put/PLN Call
    Para Walutowa: EUR/PLN
    Premia: 0 zł (czyli zorokosztowo)
    Dzień Płatności Premii: nie dotyczy
    Następnie jest tabela, która zawiera kilkadziesiąt wierszy z warunkami
    transakcji typu PUT na nominały 200 000 Euro przy wyznaczonym kursie realizacji
    3,35. Dalej są warunki transakcji CALL:
    Nabywca Opcji: YYYY Bank SA
    Wystawca Opcji: XXXXX Spółka Skarbu Państwa SA
    Typ Opcji: Opcja Barierowa z Barierą Wejścia Typu Europejskiego
    Rodzaj Opcji: Opcja Zakupu EUR Call/ PLN Put
    Para Walutowa: EUR/PLN
    Premia: 0 zł (czyli zero kosztowo)
    Dzień Płatności Premii: Nie dotyczy
    Kurs Referencyjny: NBP EUR/PLN fixing
    Następnie tabela w takiej samej ilości wierszy jak w przypadku opcji PUT
    wymienia w poszczególnych transakcjach warunki transakcji dla opcji CALL, ale
    nominały tej opcji wynoszą 400 000 Euro, czyli dwukrotnie wyższe aniżeli w
    przypadku opcji PUT. Kurs realizacji został określony na poziomie 3,45.
    Dr Mariusz Andrzejewski, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie Strona 8
    Przy dzisiejszym kursie euro na poziomie 4.6 zł za euro straty tej spółki
    wynikające tylko z tej jednej transakcji wynoszą kilkadziesiąt milionów.
    Taki schemat postępowania zidentyfikowano w każdej dokumentacji, którą
    poddano badaniom naukowym.
    Jednak wirusa AZIP nie stworzyły banki działające w Polsce, które go
    oferowały naszym eksporterom. Źródło pochodzenia tego wirusa wyjaśni ujęcie
    makroekonomiczne tego problemu.
    3. Mechanizm międzynarodowej makroekonomicznej spekulacji z
    wykorzystaniem wirusa AZIP
    Należy podkreślić, że w tej części opracowania wszystkie stwierdzenia mają
    charakter hipotez badawczych, gdyż jak dotąd wykonujący badania nie mieli
    możliwości zapoznania się z wewnętrzną dokumentacją banków.
    Kilka banków działających w Polsce, mając do zaoferowania eksporterom
    asymetryczny złożony instrument pochodny (AZIP), w sposób bardzo intensywny,
    starało się go dostarczyć w możliwie jak największej ilości do polskich firm
    eksportujących. Jak wynika z analizy dokumentacji, liczba zawieranych transakcji
    rosła wraz ze zbliżaniem się do sierpnia roku 2008, a w niektórych przypadkach
    transakcje z wirusem AZIP były jeszcze oferowane i zawierane w miesiącach wrześniu
    i październiku 2008 roku.
    Z naukowego punktu widzenia, chcąc ocenić makroekonomiczne aspekty
    wpływu wirusa AZIP na naszą gospodarkę należy postawić dwa zasadnicze pytania:
    1) Czy w miesiącach w okresie przed sierpniem 2008 roku banki oferujące w
    Polsce instrumenty AZIP posiadały informację o możliwym odwróceniu się
    trendu aprecjacyjnego złotego w stosunku do walut obcych?
    Hipotetyczna odpowiedź brzmi raczej tak, jednak odpowiedź na tak
    postawione pytanie może być NEGATYWNA.
    2) Jeżeli kilka banków działające w Polsce oferowały taki sam asymetryczny,
    złożony instrument pochodny to czy działały w porozumieniu?
    Dr Mariusz Andrzejewski, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie Strona 9
    Hipotetyczna odpowiedź brzmi raczej tak, jednak prawdziwa odpowiedź
    również może być NEGATYWNA.
    Proponowane odpowiedzi negatywne są spowodowane impulsem, który miał
    miejsce w trakcie jednego z wywiadów bezpośrednich przeprowadzonych z
    dyrektorem finansowym jednej z firm, której dokumentacja jest przedmiotem
    opisywanych tu wyników badań. Dyrektor ten stwierdził, że w trakcie próby
    negocjacji z pracownikiem banku na temat ewentualnego odstąpienia na zasadzie
    porozumienia stron od zawartych transakcji opcji walutowych uzyskał odpowiedź,
    że nie jest to możliwe, gdyż jego bank proponował owe asymetryczne złożone
    instrumenty pochodne swoim klientom- eksporterom w Polsce na zlecenie jednego z
    dużych banków, z siedzibą w Londynie. Nazwa tego banku została wymieniona
    przez tego pracownika i powtórzona w wywiadzie bezpośrednim przez dyrektora
    finansowego. Ze względu na konieczność zachowania tajemnicy również i ta nazwa
    nie zostanie ujawniona. Ujawnienie takie, z punktu widzenia hipotetycznych
    rozważań naukowych, które są treścią tej części opracowania, nie ma znaczenia dla
    wyników badań.
    Należy zgodzić się, że nawet kilka banków działających w Polsce nie są na
    tyle silne kapitałowo, aby móc skutecznie wpływać na kurs złotego. Jednak duże
    międzynarodowe instytucje finansowe, działając w sposób zorganizowany, taką
    możliwość wydaje się, że mają. Argumentem przemawiającym za słusznością tej tezy
    jest fakt, że zauważa się działania o charakterze spekulacyjnym na kursie złotego,
    które w ostatnim czasie doprowadzają do coraz to większego osłabienia naszej
    waluty.
    Z powyższych rozważań można nakreślić hipotetyczne zasady działania
    mechanizmu międzynarodowej makroekonomicznej spekulacji, która za pomocą
    wirusa AZIP jest realizowana w polskiej gospodarce.
    Na podstawie opisu wyników badań w części wskazującej na anatomię
    wirusa AZIP można domniemywać, że owe kilka banków w Polsce oferowało wirusa
    AZIP z chęci osiągnięcia li tylko zysków. Jeżeli tak byłoby, to dziś te kilka banków
    posiadałyby tak duże zasoby gotówki, że mało prawdopodobne wydaje się, żeby
    mogły to ukryć. Wydaje się, że banki te są jedynie pośrednikami dużej instytucji
    Dr Mariusz Andrzejewski, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie Strona 10
    finansowej, z którą zawarły stosowne transakcje finansowe, dzięki którym następuje
    sukcesywny transfer gotówki z polskich firm eksportujących do tychże instytucji.
    Wynika z powyższego, że banki działające w Polsce, które były pośrednikiem
    w oferowaniu wirusa AZIP naraziłyby siebie na bankructwo i dlatego nie godzą się na
    jakiekolwiek negocjacje zmierzające do ewentualnej obniżki lawinowo rosnących
    zobowiązań z tytułu zapadalności poszczególnych opcji zawartych np. w lipcu i
    sierpniu 2008 roku.
    W chwili obecnej trwa realizacja zysków przez międzynarodowe instytucje
    finansowe. Polscy eksporterzy, którzy posiadają wirusa AZIP są zmuszani do
    przesyłania praktycznie każdej kwoty do instytucji finansowej, na zlecenie której dany
    bank działał zgodnie z wyżej, hipotetycznie, określonym mechanizmie.
    W trakcie prowadzonych badań naukowych, w grudniu 2008 roku, wydawało
    się oczywistym, że w przypadku firm, które uchyliły się od skutków odpowiedzialności
    zawartych transakcji opcji - argumentując to podstępnym wprowadzeniem ich w
    błąd – banki przystąpią do zgłoszenia wniosków o ich upadłość. Taka sytuacja
    jednak nie ma miejsca. Po krótkiej analizie i obserwacji w jednej ze spółek, można
    wysnuć wniosek, że banki nie śpieszą się z ogłoszeniem upadłości poszczególnych
    spółek z wirusem AZIP, gdyż wiedzą, że codziennie zapadają terminy wymagalności
    kolejnych opcji na wielomilionowe kwoty, a w przypadku podmiotu kontynuującego
    działalność istnieje większa szansa na wydrenowanie kolejnych kwot. Prawie w
    każdym przypadku, przy okazji wprowadzenia wirusa AZIP do poszczególnych firm,
    banki zabezpieczyły się poprzez stosowne, podpisane przez zarządy tych firm, tytuły
    egzekucyjne i inne zabezpieczenia, np. zastawy hipoteczne. W takiej sytuacji, jest
    kwestią czasu, upadłość kolejnych firm, co wzmaga kryzys finansowy w naszym kraju.
    Niektórzy ekonomiści dziś są zgodni, że obecny wysoki kurs walut obcych jest
    związany z tym, że banki obecnie zajmują się tylko i wyłącznie realizacją jak
    największej ilości transakcji z opcjami, czyli transakcji z wirusem AZIP.
    Z analizy danych zawartych w tabelach, w których są wypisane daty
    zapadalności transakcji z wirusem AZIP wynika, że te najbardziej odległe będą
    realizowane w lipcu 2010 roku. Naszym zdaniem, należy spodziewać się, że nawet do
    tego czasu kursy walut obcych będą tak wysokie jak obecnie.
    Dr Mariusz Andrzejewski, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie Strona 11
    Stwierdzić należy, że po przeliczeniu danych źródłowych z pięciu firm kwoty
    ujemnej wyceny wynikającej z zawartych transakcji AZIP, przy dzisiejszym kursie 4,6 zł
    za 1 euro, wynoszą około 200 mln zł. Możemy zatem dokonać prostej ekstrapolacji,
    że jeżeli w transakcje z wirusem AZIP jest uwikłanych 1000 firm w Polsce, to kwota,
    która zostanie w ciągu najbliższego roku wytransferowana z naszego systemu
    gospodarczego wynosi: 1000/5 x 200 mln zł = 40 mld zł. Jest to ostrożnie oszacowana
    kwota liczona bez uwzględnienia jakichkolwiek innych czynników.
    Powyższe szacunki pozwalają z cała surowością stwierdzić, że zastosowany w
    Polsce mechanizm międzynarodowej makroekonomicznej spekulacji realizowany
    za pomocą wirusa AZIP uderza w podstawy ekonomiczne państwa.
    4. Wnioski
    Wyniki przeprowadzonych badań pozwoliły na dokładne poznanie anatomii
    asymetrycznych złożonych instrumentów finansowych.
    Badania dowodzą, że polscy eksporterzy zostali zarażeni wirusem AZIP, gdyż
    banki posłużyły się w kontaktach z nimi metodologią organizatora gier hazardowych.
    Metodologia ta jest podstawą mechanizmu międzynarodowej makroekonomicznej
    spekulacji, która ma miejsce obecnie w polskiej gospodarce. Ofiarami tego
    procederu są polscy eksporterzy, ale banki działające w Polsce nie są tymi, które
    skonstruowały wirusa AZIP i wymyśliły mechanizm makroekonomicznej spekulacji. Tak
    więc banki działające w Polsce są najprawdopodobniej tylko narzędziem (ogniwem)
    w całym tym mechanizmie. Ze względu jednak na profesjonalizm działalności
    banków, należy założyć, że banki działające w Polsce świadomie realizowały kolejne
    etapy tego typu mechanizmu.
    Obecnie wszystkie firmy zarażone wirusem AZIP są zmuszane do przelewania
    dużych kwot gotówki do banków, a te dalej transferują te kwoty do
    międzynarodowych instytucji finansowych, w których należy doszukiwać się
    pierwotnych źródeł tego mechanizmu. Firmy te, mimo ogólnie dobrej koniunktury i
    perspektyw rozwoju, są zmuszane do ogłaszania upadłości. Powodować to będzie,
    że znacząco ograniczone zostaną wpływy podatkowe do budżetu w naszym kraju
    Dr Mariusz Andrzejewski, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie Strona 12
    zarówno w zakresie CIT, PIT, VAT jak również składek ZUS. Sytuacja ta stanowi
    zagrożenie dla gospodarki polskiej. W przyszłości może mieć miejsce wieloletnie
    spłacanie przez wszystkich obywateli naszego kraju kwot naliczonych w ramach
    transakcji z wirusem AZIP. Jeżeli bowiem tego typu transakcje spowodowały 2 mld
    strat w PKN Orlen, to w najbliższym czasie każdy z nas zapłaci tą kwotę, płacą np. o
    10 groszy więcej za litr paliwa. Tak samo będzie w przypadku innych dóbr, np. węgiel,
    stal, meble, szkło, ceramika sanitarna itd. Powstaje pytanie czy w przypadku szkód
    wywołanych wirusem AZIP w spółkach skarbu państwa istnieje świadomość tego
    stanu rzeczy u właściciela i zarządzających?
    5. Rekomendacje
    I. Należy jak najszybciej poprosić wszystkie firmy zarażone wirusem AZIP o
    przesłanie dokładnych zestawień tabelarycznych z kwotami do
    Głównego Urzędu Statystycznego, gdzie powinny zostać zebrane i
    podliczone. Należy również rozważyć ujawnienie tych kwot przez
    poszczególne spółki na ich stronach internetowych. Często dyrektorzy
    finansowi, którzy dali się nabrać na ten mechanizm nie chcą
    podejmować żadnych działań, gdyż wstydzą się tego, że dali się
    wciągnąć w grę hazardową.
    II. W związku z tym, że transakcje hazardowe są sprzeczne z zasadami
    gospodarki kapitalistycznej, w której to za wytworzone dobro lub usługę
    następuję transfer gotówki jako ekwiwalent za to dobro. Transakcje z
    wirusem AZIP miały charakter zakładów, a koronnym argumentem
    przemawiającym za tym jest fakt, że były one asymetryczne.
    Asymetryczność powodowała, że jedna ze stron mogła wygrać
    nieograniczoną ilość gotówki nie dając w zamian nic. Tego typu
    transakcje nie mieszczą się w teorii współczesnego kapitalizmu, który
    jest podstawą wolnorynkowej gospodarki w Polsce. Dlatego
    rekomenduje się władzom naszego kraju podjęcie decyzji
    unieważniającej wszelkie transakcje, których przedmiotem są
    asymetryczne złożone instrumenty pochodne. Unieważnienie takie
    powinno spowodować zwroty stosownych kwot środków pieniężnych,
    a więc nie tylko firmy eksportujące odzyskałyby ostatnio płacone kwoty
    Dr Mariusz Andrzejewski, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie Strona 13
    z tytułu tych transakcji, ale również byłyby zmuszone do oddania
    bankom kwot, które wcześniej na tych transakcjach zarobiły.
    III. Chcąc nie doprowadzić do uszczerbku banków działających w Polsce
    należy jednocześnie unieważnić ewentualne transakcje zawarte
    pomiędzy tymi bankami a instytucjami, które de facto wprowadziły do
    obrotu w naszej gospodarce asymetryczne złożone instrumenty
    pochodne, czyli wirusa AZIP. W przypadku problemów finansowych
    banków działających w Polsce, które mogą wiązać się z tym, że nie
    uda im się odzyskać wytransferowanych kwot, należy rozważyć pomoc
    publiczną dla tych instytucji.
    6. Możliwość uogólnienia uzyskanych wyników badań
    Istnieje pewne prawdopodobieństwo, że mechanizm makroekonomicznej
    spekulacji był wykorzystywany już wcześniej, przy użycia innego typu wirusa AZIP.
    Należy w tym miejscu przywołać dane statystyczne dotyczące kształtowania się na
    świecie cen ropy naftowej w ciągu ostatnich dwóch lat. Początkowo cena ropy
    rosła, pokonywała kolejne maxima, a analitycy finansowi prześcigali się w
    prognozach wzrostu cen tego produktu, podając, że może ona dojść nawet do 200
    dolarów za baryłkę. Być może zwierane wtedy transakcje związane z instrumentami
    pochodnymi miały podobną anatomię jak AZIP i obecnie są firmy, które z tego tylko
    tytułu mogą mieć ogromne problemy finansowe. Cena jednej baryłki ropy oscyluje
    od jakiegoś czasu około 60 dol., a więc Ci którzy zawarli kontrakty długoterminowe
    uwzględniające prognozy wzrostu cen ze 140 dol. do np. zapowiadanych 200 dol.
    Mogą dziś mieć podobne problemy jak eksporterzy w Polsce.
    Do asymetrycznych instrumentów finansowych zaliczyć należy także
    funkcjonujące w sektorze bankowym instrumenty CDS. George Soros stwierdził w
    swojej książce, że wartość wyemitowanych CDS-ów w USA wynosi 42 bln dolarów,
    kapitalizacja giełdy nowojorskiej wynosi tylko 15 bln, a na próby ratowania
    gospodarki amerykańskie przez rząd Baracka Obamy przeznaczyć ma zaledwie
    niecały 1 bln dolarów. Wydaje się, że w USA również powinni rozważyć możliwość
    Dr Mariusz Andrzejewski, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie Strona 14
    unieważnienia wszystkich transakcji związanych z asymetrycznymi, złożonymi
    instrumentami pochodnymi.
    Przeprowadzone badania pozwalają postawić hipotezę, że przyczyną
    obecnego kryzysu finansowego są asymetryczne, złożone instrumenty pochodne.
    Współczesny kapitalizm powinien wydzielić ze swojej struktury hazard i zorganizować
    osobny rynek dla transakcji, których cechy są zgodne z tymi opisanymi jako
    asymetryczne, złożone instrumenty pochodne.
  • Re: CAŁA PRAWDA O OPCJACH WALUTOWYCH Autor: ~roro [83.222.61.*]
    fajne opracowanie ...masz link do jakiegos pdfa ? to sie ciezko czyta
  • Re: CAŁA PRAWDA O OPCJACH WALUTOWYCH Autor: ~Michal [83.27.98.*]
    TRZYMAJ SKROT


    Cala prawda o opcjach czyli jak 4 banki z kapitalem zachodnim rozlozyly finansowo wiele polskich spolek

    Dr Andrzejewski (Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie) wykrył wirusa, który wywołał kryzys finansowy w Polsce
    06.02.2009 13:46
    Zaktualizowany 06.02.2009 13:43

    Dotarliśmy do raportu, w którym opisany jest sposób, w jaki banki oferowały spółkom opcje. Opracowanie wyjaśnia też, dlaczego spółki tak późno zaczęły informować o zaangażowaniu w ryzykowne instrumenty

    - Banki, zamiast prostego instrumentu pochodnego, jakim jest opcja PUT oferowały eksporterom złożony instrument pochodny. Jego złożoność (anatomia) polegała na tym, że w środku tego instrumentu były dwie opcje. Jedna typu PUT i jedna typu CALL.
    Najbardziej zaskakującym, z naukowego punktu widzenia, jest to, że wszystkie zbadane tego typu instrumenty pochodne składały się z opcji PUT i CALL o różnych nominałach. Oznacza to, że w środku takiego produktu oferowanego przez bank była np. opcja PUT o nominale 100 000 euro, ale zawsze opcja CALL miała wtedy nominał dwa razy większy, czyli 200 000 euro.
    Dlatego złożone instrumenty pochodne o takiej anatomii należy określić jako asymetryczne. Brak jest symetrycznego rozłożenia ryzyka. Za tak skonstruowany instrument pochodny banki nie pobierały opłaty czym wabiły kolejnych eksporterów do tego typu transakcji. Wynika z tego, de facto, że to nie eksporterzy sami wystawiali opcje CALL, które dla nich nie mają sensu ekonomicznego, tylko zostały im one dołączone do produktu, które banki rozdawały GRATIS -
    czytamy w raporcie dr Mariusza Andrzejewskiego z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, zatytułowanym:
    "Anatomia i mechanizm działania wirusa wywołującego kryzys finansowy w Polsce czyli rzecz o asymetrycznych, złożonych instrumentach pochodnych w ujęciu mikro- i makroekonomicznym – wyniki badań naukowych".

    Raport wyjaśnia też, dlaczego spółki nie informowały o opcjach.

    - W wyniku przeprowadzonych wywiadów bezpośrednich z członkami zarządów eksporterów, na pytanie czy Pana/Pani firma była wystawca opcji CALL? – nikt nie odpowiedział twierdząco. (...) nigdzie nie natknięto się na świadomie złożoną przez eksportera tego typu ofertę - czytamy dalej.

    Jak raport ujrzał światło dzienne?

    - Po wczorajszej publikacji "Pulsu Biznesu" [w której Zbigniew Jakubas wypowiedział się na temat problemu opcji walutowych - red.] zgłosił się do mnie Mariusz Andrzejewski, ekonomista, doktor z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, który opracował ekspertyzę pokazującą, że jest szansa na uratowanie firm - powiedział nam znany inwestor Zbigniew Jakubas.

    Andrzejewski twierdzi, że władze mogą unieważnić "nieuczciwe" transakcje opcji walutowych.

    - Pracujemy nad tym rozwiązaniem z prawnikami - powiedział Jakubas
  • Re: CAŁA PRAWDA O OPCJACH WALUTOWYCH Autor: ~mądry po szkodzie [83.19.55.*]
    http://www.pb.pl/images/files/2009/02/0ed3ae97-b292-47ab-a806-4602d0722a82.pdf

    prosze o to link myslę ze warto zeby ludzie to przeczytali o co naprawde chodzi.
  • Re: CAŁA PRAWDA O OPCJACH WALUTOWYCH Autor: ~tetis [83.3.118.*]
    Cała ta afera może mieć kontekst korupcyjny /sp.skarbu państwa/.Sprawa do zbadania przez prokuraturę.Nie wierzę aby finansowi doradcy ekporterów nie znali tego mechanizmu.
  • Re: CAŁA PRAWDA O OPCJACH WALUTOWYCH Autor: ~rafał [79.191.10.*]
    huh.i gdzie jest jakas interwencja rzadu???pozwolic sie wykrwawic???i robic dobra mine do zlej gry...ciekawe kto i co z tego bedzie mial...heh.
  • Re: CAŁA PRAWDA O OPCJACH WALUTOWYCH Autor: ~irsiad [93.105.25.*]
    To wszystko przez Maciarewicza. Mógł zostawić pułkownika Stypułkowskiego w spokoju. Jeszce nikt z WSI nie wygrał, a JPM jest potężniejszy od CIA i KGB razem wziętych.
  • Re: CAŁA PRAWDA O OPCJACH WALUTOWYCH Autor: ~gnojarek [70.111.202.*]

    a niech sie gimnastykuja prezesi i zarzady -- ilu z nich jest na stanowiskach bo zasluzeni dla partii tylko teraz juz nie PZPR -- tak teraz to PO --PiS --PSL i po kolezensku ze starych ukladow moze sobie teraz zarzady i prezesi dodrukuja akcji w ramach opcji menadzerskich bo przeciez sie im nalezy za dobre zarzadzanie spolkami za ich twurczy wklad za rozwoj spolki za czytanie tego co sie podpisuje
    ja jako akcjonarusz mniejszosciowy zeby na spolce zarobic musialem spekulowac bo na to ze spolka bedzie placila dywidendy nie mozna bylo liczyc a jak placila to jakie te dywidendy byly smieszne a zarzady i prezesi przeskakiwali samych siebie w wynagradzaniu sie za swoja prace - wszedzie emisje menadzerskie za friko - robili co chcieli i jak chcieli bo oni byli nawiedzeni ciagle polaczenia tworzenie grup kapitalowych i ciagly sukces tych sukcesow bylo wiecej jak za komuny
    remontowalo sie cale zaklady za pieniadze skarbu panstwa i potem przejmowalo za psi grosz i od razu gdy zaklad stal sie prywatny zaczynal przynosic dochody
    dzisiaj gdy sie okazalo jacy to geniusze ( zarzady i wlasciciele ) lenie ktorym sie nie chcialo przeczytac od dechy do dechy to co podpisuja -czuja sie pokrzywdzeni przez zycie i wyciagaja raczki po pomoc , ja sie pytam jaka pomoc ?? zeby wam znow 2+2 wyszlo 5 nie panowie wiedzcie jedno nie ma ludzi niezastapionych odejdziecie w cien zbankrutujecie wasza sprawa
    od kiedy zaczeto robic z tego kraju pustynie przemyslowa ---najwyzej nastapi to szybciej nie bedzie was beda inni ,a jaka wada zebyscie i wy za chlebem na zmywak pojechali , tak jak zescie robili tytuly zaocznie w platnych szkolach na zachodzie tak teraz bedziecie mogli sobie dolozyc tytul zlewozmywak operator na
    full time ++
    a co do tego zeby wam panstwo pomagalo pytam sie za co --spolki pozakladane w rajach podatkowych pieniadze wyprowadzane z kraju
    z tego co jest w kraju ciagla walka zeby placic mniej ile wam obnizono podatki w ostatnim czasie i wy chcecie pomocy bo trafiliscie ma zdolniejszych od siebie
    nigdzie nie jest napisane ze musicie byc zawsze na szczycie ja bez zalu powiem wam -- ciao -- ciao za to ponizenie robotnika za glodowe stawki za odbieranie robotnikowi wszystkiego co tylko sie da podczas gdy wam sie wszystko nalezy z urzedu
    placcie teraz wy frycowe bo narod juz zaplacil
  • Re: CAŁA PRAWDA O OPCJACH WALUTOWYCH Autor: ~pompon [91.142.202.*]
    Wrescie ktos jasno przedstawil sprawe.Padlismy ofiara oszustwa ktore uderza w cala Polske i funkcjonowanie panstwa.Zastanawiam sie jak bym sie zachowal na miejscu tych pracownikow co podpisywali umowy,pewnie zglupialbym od tych fachowych formulek typu zero kosztuf,bezpieczny produkt ,koszyk swiadczen i najwazniejsze ze daja za darmo.
    Nie mozna pozwolic sie dorznac tylko dlatego ze umowy byly podpisane ,bank to nie kasyno jak chcesz grac to u brokera.Jeden Pawlak probuje cos zrobic w tej sprawie kiedy reszta rzadu wezmie sie za to?
  • Re: CAŁA PRAWDA O OPCJACH WALUTOWYCH Autor: ~pompon [91.142.202.*]
    nikt ci nie karze doplacac do nich,chodzi o nieuczciwa praktyke dokonana posrednio na calym narodzie(jak PKN umoczyl to bedziesz placil wiecej za paliwo)
    Nikt nie ma na tyle sily zeby to wyjasnic oprócz panstwa.
  • Re: CAŁA PRAWDA O OPCJACH WALUTOWYCH Autor: ~wojciech [83.3.138.*]
    Jeśli ja tracę na GPW czy ktoś wyrówna mi róznicę. A tutaj problem z opcjami, ja za moje pieniądze ponosze pełną odpowiedzialność, a przy opcjach podpisywali beztrosko bo to nie ich pieniądze o ile się nie mylę to Sp z o.o zarząd ponosi konsekwencje finansowe swoich decyzji to niech teraz płacą z własnej kieszeni. Ja płacę podatek Belki i inne podatki i na nieudaczników nie mam zamiaru pracować. Fruga strona że pieniądze z opcji powinny pozostać w Polsce i tutaj być inwestowane lub z korzyścią dla kraju. Tak samo jak dywidendy.
  • Re: CAŁA PRAWDA O OPCJACH WALUTOWYCH Autor: ~rop [89.186.16.*]
    no tak debilny naród jak wykazali w trzecim kwartale zyski to dobrze teraz płacz jaki spisek co teraz jezeli dotyczy to wpływów do panstwa to płacze pawlak bo nie bedzie miał czego krasc uniewaznic wszystko wpłaty na samochody ksiazeczki mieszkaniowe czy tylko panstwo moze legalnie krasc a dlaczego ustawowo uniewaznic wzrost kredytów na mieszkania tego złodzieje nie uniezwaznia bo to dotyczy zwykłych ludzi podpisał niech zabiora majatek a moze on wiedział co podpisuje lecz dostał prowizje
  • Re: CAŁA PRAWDA O OPCJACH WALUTOWYCH Autor: ~wojciech [83.3.138.*]
    Jakubas i paru innych biegają koło Pawlaka, mogą dać prowizję od właściwej ustawy.
  • Re: CAŁA PRAWDA O OPCJACH WALUTOWYCH Autor: ~jurand [212.76.37.*]
    takie wypracowanie ,a wystarczyło powiedzieć ,że banki sprzedawały ,,czarne pudełka" i nic się nie da teraz zrobić, do tego,, JP oczekuje obniżki stóp procentowych''i pewnie obniżą
  • Re: CAŁA PRAWDA O OPCJACH WALUTOWYCH Autor: ~wqrwiony [83.22.133.*]
    unieważnić wszystko, morgana w skarpetkach puscić a bankom wypłacić jakieś ekwiwlenty, nie dac się dymać morganom hójom.
[x]
EFEKT 0,00% 5,55 2026-04-02 15:01:00
Przejdź do strony za 5 Przejdź do strony »

Czy wiesz, że korzystasz z adblocka?
Reklamy nie są takie złe

To dzięki nim możemy udostępniać
Ci nasze treści.