Polecam nie tracić czasu i szukać szczęścia na innych spółkach.
W między czasie poczytaj o historii polskiego gamingu i sprawdź jak topowe firmy radziły sobie z pierwszymi produkcjami.
Przypominam że budżet tej gry ( nie mówię o marketingu ) to kilka mln. zł
Dostaliśmy to czego można było się spodziewać a jeżeli nie widzisz potencjału na dalszy rozwój to podziękuj , sprzedaję akcje ( o ile jakieś masz ) i nie męcz się już
Dnia 2023-10-24 o godz. 20:49 ~Eszkebareszke napisał(a): > Polecam nie tracić czasu i szukać szczęścia na innych spółkach. > > W między czasie poczytaj o historii polskiego gamingu i sprawdź jak topowe firmy radziły sobie z pierwszymi produkcjami. > > Przypominam że budżet tej gry ( nie mówię o marketingu ) to kilka mln. zł > > Dostaliśmy to czego można było się spodziewać a jeżeli nie widzisz potencjału na dalszy rozwój to podziękuj , sprzedaję akcje ( o ile jakieś masz ) i nie męcz się już
Wiesz, to nie jest czarna magia. I nie ejst to magiczna skrzynka midasa, ze wrzucasz 10 baniek, robisz grę i zarabiasz 30 baniek. Albo sto. Gdyby tak było, gry robiłby każdy... Och, wait.
Więc, warunki Inkwizytora są takie: - kilkanaście godzin, crpg, realna grafika, walka.
Żeby to wyszło w miarę, potrzeba kilkunastu milionów dolarów, wtedy masz szansę na zero. A tu? budżet to kilka milionów (blizej 2 niż 3) dolarów. Za to chcesz zrobić super grę. Nitk nie kazał im robić realsitycznej grafiki (w planach i pierwszych wywiadach była stylizowana o niebo łatwiejsza), kilkunastu godzin, czy crpg zamiast detective/ I tak wyszedł im simwalk. No i nikt nie kazał im wziąć Unity które jest dobre dla symulatorów (ale też nie) i prostych gier studentów
Mogli zrobić krótszą grę, bez walki, sam symulator śledztwa, z stylizowana grafiką.
Sami sobie wbili kij w szprychy, ich decyzja. BŁĘDNA! I za to zapłacą stratą.
widać że technogeje ze spółdzielni spuszczają się wspólnie na własne klaty, ciesząc się z jakichś tam cyferek dzisiejszych....... otóż szanowni Państwo te cyferki nie mają żadnego znaczenia i służą tylko po to, by wystraszyć leszczynę, co nie ma podstawowego rozeznania w temacie, ani sposobu podstawowego myślenia przyczynowo-skutkowego............ kurs jest spitolony przez ekipę kochasi ze spółdzielni i nie jest w żaden sposób odzwierciedleniem realnej sytuacji rynkowej spółki...... jeśli ktoś tego nie rozumie i oddaje akcje za darmo, to bardzo współczuję....... a kumatym powiem tylko, rączki pod dupę i obrona przed gejozą spółdzielnianą :D