Obym się myliła i powodem opóźnienia szacunków są urlopy tudzież lenistwo nowego prezesa.
Ale może w związku ze spłatą wszystkich obligacji (co stało się wbrew dwuletnim kłamstwom całodobowych) uznali, że już nie muszą co miesiąc publikować szacunków, bo (wbrew trzyletnim kłamstwom całodobowych) temat bankructwa ostatecznie skompromitowany?
ale jak to koniec? czyżby biznes przestał się spinać? Dorotka (pracownik Vivida) znowu próbuje wybielić zarząd? Bankructwa nie było, ale co to za pocieszenie dla akcjonariuszy jeśli kurs cały czas w trendzie spadkowym...
Dorotka tylko myśli o szeklach, a nie myśli o tym że spółka się ro-zwija. Ja radzę paniki nie siać bo to nie jest w dobrym smaku. Jak dla mnie to spadki są dobre bo jest okazja do taniego dobierania od słabych rąk. Za trzy tygodnie na początku listopada jak zwykle nabędę kolejny pakiet akcji Vivid. Ilość hejtu na tym forum zadziwia. Skoro taka słaba spółka to przecież nic tylko sprzedajcie i nie traćcie tutaj czasu.
Trzeba wytrzepać słabe ręce z papieru a wtedy 3 złote to będzie pierwszy przystanek, następnie 4.20, 6.05, 8.80 i 15.64 a przy dobrych wiatrach to i nawet 27.58
Pozdrawiam cierpliwych i hola hop!
A czym spłacili ostatnie raty? Kredytem? Co za różnica? Teraz trzeba kredyt spłacić. Dorotka Dorotka kupiłaś akcje w 2015 r. niby i cały czas na forum pełny zachwyt spółką hahahaha Kurs na groszowkach i kolejne lata marazmu się szykują.