Witam mam kilka kredytów w różnych bankach oraz karty kredytowe które banki dawały do kredytów,nabrałem tego tyle że mam problemy z miesiecznymi spłatami łączna kwota spłata przekracza moje zarobki a do tego musze jeszcze spłacać karty kredytowe,myślałem o konsolidacji ale nie da sie takiej kwoty skonsolidować,czy można jakoś skierować siez pismem do sądu o pomoc rozłożeniu tego na jakiś czas by spłacić część długów w kilku bankach a potem zacząć płacic nastepne raty w bankach? co mi grozi jak przestane spłacać raty? komornik chyba i tak nie miał by jak podzielić moją wypłate na 9 banków,co moge zrobić by wyjść z tego z sensem?
Proszę Pana,
Nie ma innego wyjścia jak tylko droga porozumienia z wierzycielami (tj. bankami). Na dzień dzisiejszy nie ma podstaw prawnych aby kierować jakiekolwiek pisma do sądu z prośbę o rozłożenie powstałęgo zadłużenia na raty.
Proszę zatem wyjaśnić wszystkim wierzycielom swoją sytuację finansową i złożyć tam prośbę o rozłożenia zadłużenia na raty.
Pisałem do banków wyjaśniając swoja sytuacje jedynie dwa banki zawiesiły mi spłate na 3 miesiące lecz po trzech miesiącach kazali zwrucic całą powstałą zaległość,myslałem zeby przestać spłacać wszystkie banki i pełne wypłaty przelewać na kredyt jeden,typu w jednym kredycie zostało mi jeszcze 2200 do spłaty a jednym 1900 i jednego miesiąca spłacic jeden a nastepnego drugi ale w tym momencie powstanie mi zadłużenie w pozostałych bankach,a czy jezeli dojdzie juz do tego ze sprawe banki skierują na droge sądową czy grozi mi odsiadka? czy poprostu dostane komornika który będzie zabierał mi najwyżej 60% z wypłaty,tylko czy i w jaki sposób spłaci z tego tyle banków?
Proszę Pana, sytacja jest odrobiną skomplikowana. Z tego co rozumiem żąden z banków nie skierował jeszcze sprawy do sądu, a następnie do postępowania egzekucyjnego. Jeśli tak by się stało to z pewnością egzekucję prowadziłby komornik, który by miał uptawnienei do egzekwowania danej należności z wszelkich ustalonych praw majątkowych i rzeczy zgodnie z przepisami kodeksu postępowania cywilego. Jeśli chodzi o egzekucję z wynagordzenia za pracę, to wolna od zajęcia komorniczego zgodnie z Art. 871 § 1. Wolna od potrąceń jest kwota wynagrodzenia za pracę w wysokości:
1) minimalnego wynagrodzenia za pracę, ustalanego na podstawie odrębnych przepisów, przysługującego pracownikom zatrudnionym w pełnym wymiarze czasu pracy, po odliczeniu składek na ubezpieczenia społeczne oraz zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych - przy potrącaniu sum egzekwowanych na mocy tytułów wykonawczych na pokrycie należności innych niż świadczenia alimentacyjne,
2) 75 % wynagrodzenia określonego w pkt 1 - przy potrącaniu zaliczek pieniężnych udzielonych pracownikowi,
3) 90 % wynagrodzenia określonego w pkt 1 - przy potrącaniu kar pieniężnych przewidzianych w art. 108.
§ 2. Jeżeli pracownik jest zatrudniony w niepełnym wymiarze czasu pracy, kwoty określone w § 1 ulegają zmniejszeniu proporcjonalnie do wymiaru czasu pracy.
Póki co nie grozi Panu odśiadko, no chyba że któyś z banków złoży zawaiadomienie do prokuratury o podejrzenie popełnienie przestępstwa (np. wyłudzenia pożyczki lub kredytu) a sąd skaże za któreś z przestęsptw?
Póki co nie ma innej drogi jak powozumienie z bankami i cierpliwe tłumaczenie im swojej sytuacji finasowej oraz chęci dobrowolniej spłąty powstałęgo zadłużenia.
ja mam podobną sytuację jak możesz to podaj jaką masz miesięczną ratę bo ja mam 2800.Dwa banki mi odpisały na prośbę że rozłożą mi na dłuższy okres a te banki co mam duże raty nie zgodziły się.
a jak u Ciebie?