Wyprzedaż akcji przez nienawidzę sprawiło ze dzieci zaczęły się bawić w sprzedaż 100 szt akcji żeby zbić kurs.Tylko po co jak nikt nie odda w tej cenie oprócz Helmuta który już nie ma akcji.
Leci jak kamień w wodę, po prostu ludzie tną straty i uciekają z tej szulerni. Żeby za chwilę nie okazało się, że inni powyżej 5% się skracają. Ten list intencyjny śmierdzi szwindlem na odległość.
Niestety, ale już to było grane. Pan Oleksiuk przejmował sieć lumpeksów, ;odpisywał listy intencyjne i .......... nic z tego nie wyszło. No to jak im ludzie - inwestorzy mają teraz zaufać ???????