Nie rozumiem tych wpisow ostatnich. Od stycznia wszyscy sie wkursalismy wylewalismy błoto ze sanacji nie bedzie i berg zaliczy padake a tu otwiera sie postepowanie i bloto dalej sie wylewa. Jest w tym kogos chyba projekt chory. Moze ja nie kumam ale nie jest źle chyba. Plan przynajmniej wyjscia z dlugow jest, nieudolni zarzadzajacy sie zmienili, restrukturyzacja jest po cos. Zobaczcie jak komputronik nawet sobie poradzil z sanacją Spolka wychodzi po restrukturyzacji z nową kartą Moze warto skonczyc ulewanie ale pewnie i tak od wiecznie niezadowolonych dostane po uszach bo jakim prawem pisze cos nie je…b iącego Eh polskie piekielko
1. Jest sanacja? Nie. Jest OTWARCIE postępowania. Potem dopiero układ, a potem jego wykonanie. Dopiero po tych dwóch kolejnych etapach będzie można stwierdzić, czy sanacja jest, czy jej nie ma. 2. Nieudolni zarządzający zostali zmienieni? Nie. "Szef" jest dalej ten sam. 3. Jest plan wyjścia z długów? Umorzenie 100% zadłużenia to jest plan? To jest sukces? Dla kogo? Bo nie dla wierzycieli. 4. Znajdź proszę choć jedną spółkę tego pana, która odniosła sukces. 5. Śledztwo w sprawie "remontu" budynku skutkującego jego wyburzeniem. Śledztwo dot. nielegalnego obrotu papierami. Śledztwo dot. niezłożenia wniosku o upadłość. Śledztwo w przedmiocie... itp. itd. To są te dobre perspektywy?
Serio? Zarząd nie ma związku z kondycją spółki i jej kursem? Naprawdę chcesz przekonać do czegoś takiego?
Czysto hipotetycznie. Zarząd spółki to niekompetentni i nieuczciwi ludzie. Ich celem jest zarobienie jak najwięcej dla siebie, kosztem spółki, akcjonariuszy i wierzycieli. W końcu dochodzi do upadłości, w której ich jedynym celem jest wyczyszczenie spółki (a raczej siebie) w majestacie prawa, żeby zakończyć proceder z czystym kontem. Jak taka spółka ma funkcjonować prawidłowo, tj. zarabiać pieniądze dla akcjonariuszy?