niektórym nie pasuje ze za szybko rośnie.
może plan był inny. chcieli sie obkupic jak najniżej i jak najwiecej a wzrosty rozpocząc conajmniej po walnym.
niektórzy sie tu dwoili i troili napedzając spadki niemal jak kiedyś kandydat na prezydenta co mówił że nic juz nie bedzie :)
A ulica zatrzymala obsuwanie sie kursu i odbiła kurs w drugą stronę.
Popsuła interesy innym.
Teraz jest taki troche pat.
Ulica jest za słaba zeby kupować wiecej i drozej, czesc ulicy sie boi trzymac papier dłuzej bo jak im spada 20 procent to mają biegunke i wolą wypróżnić.
A ci co mieli zebrać i im okazja uciekła po dwa zlote bo byli chciwi i czekali na złotówke to im teraz na reke wystraszenie ulicy i zbicie kursu ile sie uda
Zwykle otrzasiny, wor trzeba dokladnie sprawdzic do samego spodu by sie zadna szumowina nie ostala....tak czy owak perspektywy optymistycznie wygladaja...