po co brał się za coś takiego jak manga z aktorami?
może animacja by wypaliła, ale z aktorami i w relatywnie niskim budżecie?
cyt
''Problemem filmu „Rycerze Zodiaku” jest to, że powinna być to produkcja z rozmachem na 150 mln dol. a tymczasem jej budżet to 60 mln dol. Chociaż i z takimi pieniędzmi sprawny i bardziej doświadczony twórca mógłby zrobić coś lepszego. Tomasz Bagiński tymczasem wykorzystał względnie znaną markę (choć lata jej świetności mimo wszystko już minęły) i chciał zabawić się w reżyserię. Bo trudno określić „Rycerzy Zodiaku” inaczej niż luźną zabawę pana Bagińskiego. ''
''Cóż… Pod kątem biznesowym produkcja filmowej wersji „Rycerzy Zodiaku” to plan dość karkołomny. Proszę podać mi choć jedną adaptację jakiegokolwiek anime, która nie tylko byłaby udanym tworem, ale przy okazji zarobiłaby na siebie jakiekolwiek pieniądze. Oczywiście zawsze może być ten pierwszy raz, no ale by to osiągnąć potrzebne są jednak zdecydowanie lepsze przesłanki...."
'' Międzynarodowy projekt, jakim są "
Rycerze Zodiaku", nie zaskarbi mu niestety nowych sympatyków. Widniejące w napisach nazwisko artysty nie przekłada się na autorski charakter całości, która przypomina dość infantylny produkt dla młodzieży.''
>>> hehe, skopał coś co i tak nie mogło się udać...skad w ogóle popularność takich światów? jak napisał b-cz - to nie moja bajka, moja też nie, choć podobno animowani rycerze netflixa się bronią...
ps> ale jako nieliczny z polaków zaliczył swój debiut w hollywood, kolejnej okazji może nie być choć np taki aktor i reżyser jak
marc dacacos na tomka fejsie napisał coś takiego:
cyt
''I loved working with you Tomek Baginski! I hope we do it again soon! ''
cdn?