najblizszy istotny kurs to dolek z polowy czerwca 2006 tam powinien sie zatrzymac kurs 31.xx, gdyby doszlo do 30 mamy dalszy proces wyprzedaż zadziała psychologia i strach. co o tym sądzicie.
pozdrawiam
ps.
nie naganiam na nic tylko dziele sie obserwacjami i proszę o opinię, czy taki scenariusz wedlug Was jest możlwy.
jak wspomnial arturixx stopy powinnismy miec bezwzglednie, stop na 30 wskazany. czekac na rozwoj wypadków, jednak zabezpieczyc kapital. chyba ze sprzedac pogodzic sie ze strata byc po za rynkiem i czekac na okazje, ale naprawde czekac, a nie skakac z kwiatka na kwiatek. ja stosuje to drugie, zawsze jest nieskonczona ilosc okazji do odrobienia straty, PKOBP to nie cala gielda:)
na razie nie ma paniki na PKO te spadki to efekt tego co się dzieje w USA i UE -> prawdziwa jazda się dopiero zacznie jak 1 polski bank ogłosi upadłość....
...Centrale upadających banków zachodnich mogą zmusić swoje filie w Polsce do połknięcia części toksycznych długów...to jest najgorsze...
zgadzam się do paniki brakuje nam jeszcze kilka zlotych. mysle, ze 31.xx moze byc istotnym punktem zwrotnym. jednak horyzont 40-50 raczej jest daleki. ogolna zla atmosfera na rynkach finansowych, raczej nie pozwoli wywindowac kursu na ostatnie szczyty. Kurs bedzie oscylowal mmiedzy 30-40. i chyba tutaj nalezy szukac zdecydowanie mozliwosci zarobku.