Niewątpliwie dla akcjonariuszy rentierów ważna jest dywidenda sama w sobie ale dla wielu z nas liczy się kurs, wiadomo dlaczego. Proponuję zastanowić się nie tyle nad wysokością dywidendy co przewidywanym maksymalnym kursem do osiągnięcia. To by było wartościowe, gdyby trafić.
Stawiam na 590-620 zł / te 620,-w porywach/??
Miałem już to pytanie zdjąć z wokandy skoro nikt nie chce na ten temat gadać ale wykorzystam ten wątek do jeszcze czegoś innego a mianowicie do stwierdzenia, że moim zdaniem, kto teraz sprzedaje z akcjonariuszy mniejszych robi błąd ponieważ jest jeszcze jeden węzeł przyrostu kursu a mianowicie prognoza dywidendy / nie wchodząc w temat jej konsumpcji/. Jednak każdy kto jest przeciwnego zdania też może mieć rację bo to jest giełda, ja swoje powiedziałem, to wszystko.