na dłuższą metę nie da się tak funkcjonować ponieważ mniejszościowi akcjonariusze w podległych firmach się zbuntują wcześniej czy później, co ma miejsce aktualnie. To dotyczy jeszcze kilku innych zespołów wykonujących czarną robotę bo kto inny spija śmietankę, kto inny robi robotę dlatego Playway musi się skurczyć o ponieść w przyszłości duze koszty
A niech się kurczy. Ma z czego. Jednostek zależnych i stowarzyszonych jest tyle, że nie miałbym nic przeciwko jako akcjonariusz, żeby trochę brutalnego darwinizmu tu się odbyło, słabi wypad a jak kilka spółek ugruntuje regularne zyski, w ciągu 2-3 lat wypuści hiciora albo dwa i poleci kilkaset procent wyżej to też nie będzie źle dla tego modelu :) "Życzliwi" niech nadal jątrzą, a my zasuwamy dalej. To powinien być dobry rok. Z całej grupy liczę najbardziej na ULT, chyba za długo szoruje po dnie a perspektywy wyglądają nieźle.
Prędzej czy później to się posypie bo robią te gry na jedno kopyto i robią ich setki, przy okazji zawalając Steam tym bezdusznym chłamem. Prędzej czy później gracze się znudzą, przestaną to kupować i wszystkie będą w przecenie 90%. Branża gier to biznes kreatywny, nie jakaś fabryka europalet. Notabene symulatora fabryki europalet jeszcze nie zrobili, więc do dzieła PlayWay.