Teoretycznie nic jednak jak się się spojrzy na wykresy obu spółek to są ze sobą silnie skorelowane w ostatnich latach. Można spróbować to policzyć ale gołym okiem widać, że lokalne dołki i górki pokrywają się (można to spróbować rozgrywać). To by mogło na coś wskazywać i chyba można się nawet domyślać przyczyn tego zjawiska. Jeśli chodzi o STF jest tani, bardzo tani czy nawet bardzo bardzo tani natomiast o ELT można dyskutować czy jest tani. Były prezes mówił, że jest tani (jego słynna wycena to 200 mln zł) - ale on już nie pracuje. Powodzenia inwestorzy i spekulanci!