Najbardziej mnie rozbawiło jak Albert przyznał z rozbrajającą szczerością że się nie zna na produkcji gier i nie założyłby tej firmy gdyby nie spotkał Roberta Ogłodzińskiego. Okazało się że i Robert się nie zna. XD
Biedne chłopaki nie znają się...ale naganiać na kupno w wywiadach jaka to super gra i co z nią zwojują to potrafili biedacy....napędzili ludzi na kupno papieru toaletowego powyżej 1 zł....
A dlaczego by mieli w więzieniu kończyć za niekompetencję? Przecież złożyli inwestorom uczciwą propozycję kupna akcji spółki. Wszystko legitne, opisane w prospekcie, zatwierdzone przez giełdę, czy KNF. Każdy inwestor miał prawo się nakręcić i kupić 10 razy drożej niż to było warte. Po żenującej premierze ST każdy miał prawo wyjść po zaskakująco wysokim kursie 11zl. Ale każdy miał prawo liczyć na cud i trzymać do 7zl. I może trzymać dalej ignorując kolejne sygnały dokąd to zmierza.
Tu masz odpowiedz na swoje pytania "Wciąż jestem skonfundowany. Ty jesteś inwestorem, Przybylski również. Ogłodziński pracował przy grach, ale jako scenarzysta. Nagiecki zajmował się marketingiem, a Łubiarz zarządzał projektami, ale nigdy w gamedevie. Zastanawia mnie, kto – dajmy na to – będzie projektował. Zapewniam, że budujemy zespół, niebawem uchylimy rąbka tajemnicy, kto konkretnie stoi za procesem produkcyjnym i jak wygląda nasz zespół koncepcyjny. Na tę chwilę, ze względu na różne zaszłości konkretnych osób, nie mogę tego zrobić."