Chodzi bowiem o to, że postępowanie sanacyjne – jak każde z postępowań naprawczych – ma za zadanie utrzymać przedsiębiorcę na powierzchni i dać mu szansę na dalsze działanie. Powodów takiego stanu rzeczy jest kilka. Przede wszystkim ochrona miejsc pracy. Innym czynnikiem może być fakt, że wyrwanie przedsiębiorcy z pewnego środowiska biznesowego zaburza funkcjonowanie tego środowiska i może powodować zerwanie łańcuchów dostaw towarów lub usług. Na koniec nie można tracić z pola widzenia też tego, że przedsiębiorstwo – chociażby na daną chwilę nierentowne – może w przyszłości wyjść na prostą i budować gospodarkę poprzez płacenie różnego rodzaju podatków, opłat i składek. Pierwszym krokiem w celu rozpoczęcia opisywanej w tym artykule procedury restrukturyzacji firmy jest otwarcie postępowania sanacyjnego. Co takiego daje otwarcie postępowania sanacyjnego? Kluczowe znaczenie ma fakt zatrzymania egzekucji komorniczych. Zgodnie z przepisami bowiem prowadzenie egzekucji komorniczej w trakcie postępowania sanacyjnego jest niemożliwe. Daje to niewątpliwie oddech przedsiębiorcy, który może dzięki temu na nowo złapać oddech. Jednak nie jest to jedyna zaleta postępowania sanacyjnego. W toku postępowania sanacyjnego możliwe jest odstąpienie przez zarządcę od zawartych z przedsiębiorcą umów wzajemnych. Dzięki takiemu rozwiązaniu możliwe jest zaniechanie dalszego trwania w umowach, które generują wysokie koszty prowadzenia działalności, a jednocześnie bez których ponoszenia biznes nadal może być prowadzony. Oznacza to, że postępowanie sanacyjne daje możliwość nieskrępowanego zamknięcia nierentownych przedsięwzięć przy jednoczesnym pozostawieniu tych, które generują zyski. Jak wspomnieliśmy wyżej, od umów wzajemnych odstępuje zarządca. Jednak taka czynność możliwa jest tylko za zgodą sędziego – komisarza.
to żeś elaborat znalazł kolego, o jednym zdaniu zapomniałeś, że upadłość czy sanacja (tu spółki zależnej) nie wpływa na poręczenia udzielone w tym przypadku przez spółkę-matkę więc poleciłbym raczej modlitewnik niż komentarz do ustawy
Tak jak wcześniej wspominałem w przypadku procesu sanacji i (lub) upadłości Herkules Infrastruktura to największe kłopoty mają Konsorcjanci i Zamawiający. Odsyłam do ostatniego Sprawozdania Zarządu strona 23 ,,Ryzyko regresu z umów tworzących Konsorcjum". Mając poważne doświadczenie prawne i rynkowe, analizując treści umów i sprawozdań stawiam tezę, że zlecający w dość nieodległym czasie znacząco poprawi warunki finansowania całego projektu (grube kilkaset milionów) albo przymusi go do tego Sąd.