Spółka nie jest w stanie nawet być podmiotem , który robi dobre gry na zlecenie, a co dopiero własne produkty. Outriders piach, Dagger piach. Co dalej?
Jeśli to serio jest na korzystnych warunkach i jeśli Take-two serio przeniesie prawa do tytułu na PCF to ta informacja znaczy tyle że Amerykanie sfinansowali sporą część projektu Dagger i przekazali ją PCF. PCF dalej pracuje nad tym projektem tylko za własne środki i wyda to na własną rękę więc jak to mówią "na ma tego złego co by na dobre nie wyszło"
Prawa do projektu Dagger od początku były u PCF. Take-Two korzystało z nich na licencji i miało prawo odkupienia IP w przypadku wypowiedzenia umowy. Z komunikatu wynika, że wypowiedzenie umowy jest na zasadzie porozumienia... ale to raczej nie oznacza, że PCF dostanie "za darmo" tą część prac które finansowało TakeTwo. Fakt, że prawo własności zostało u PCF w znacznym stopniu łagodzi ten komunikat, bo w innym przypadku to byłby bardzo kiepski news.
Dokładnie. Kwota którą PCF będzie musiało zwrócić zależy od tego w jakim trybie gra zostanie wydana - self-publishing czy z wydawcą. Biorąc pod uwagę, że spółka rozważ również wzięcie zadłużenia na dlaszy rozwój projektu myślę, że korzystniejsza jest pierwsza opcja, a w przypadku drugiej musiałaby wpłynąć na prawdę dobra oferta dalszego finansowania projektu. Kwotą jaką PCF zwróci Take-two zapewne będzie pokazana w aktywach. Nie rozumiem tylko tego, że ma to istotny wpływ na wyniki I półrocza 2022 skoro wszystkie prace zostały zrealizowane przez PCF i opłacone przez Take two w normalnym trybie.
Istotna kwestia to powód rozwiązania umowy. W komunikacie jest informacja, że warunki porozumienia są korzystne dla PCF, więc być może to nie PCF nawaliło, a jest to po prostu konserwatywna strategia Take Two związana z pilnowanie płynności na czas zbliżającego kryzysu. Ciężko to jak na razie ocenić.
Tak na szybko sprawdziłem i znalazłem w projekcie emisyjny że projekt dagger to 40-60 mln euro, umowę podpisali 21 lipca 2020, czyli ten projekt realizują 2 lata, jaki procent budrzet wykorzystali? Ile ich będzie kosztował napisany kod i prace koncepcyjne, na jakim wogule etapie jest ten projekt, Wojciechowski jest nam winien jakąś konferęcję
@PanAudytor - myślę, że jest to ograniczanie wydatków przez Take-Two przed kryzysem, biorąc pod uwagę, że wypowiedzenie jest za porozumieniem stron. Podejście risk-off nie powinno raczej dziwić przy obecnym otoczeniu makro. Sam budżet produkcyjny to często tylko połowa kosztów jakie ponosi wydawca, bo drugie tyle często trzeba wyłożyć na marketing. To nie pierwsza taka akcja ze strony Take-Two. W listopadzie zakopali projekt, który tworzyło studio Hangar 13 i na który wydali 53mln USD...
https://www.bloomberg.com/news/articles/2021-11-03/take-two-s-2k-cancels-53-million-game-from-developer-hangar-13
@Adi - zgadzam się, że w momencie gdy spółka decyduje się na przejęcie tego projektu pod self-publishing oczekiwałbym informacji na temat zaawansowania prac, oczekiwanego finalnego budżetu itd. W sytuacji gdy nie rządzi już wydawca - to są istotne informacje wpływające na wyniki finansowe spółki, które nie są już chronione umową wydawniczą.
Gdyby nie fakt, że spółka ma 135mln zł gotówki na koncie to byłoby kiepsko. A tak, jeżeli faktycznie warunki przejęcia bieżących prac będą korzystne, to może być to całkiem dobry news.
Dnia 2022-09-24 o godz. 22:39 ~gość napisał(a): > @PanAudytor - myślę, że jest to ograniczanie wydatków przez Take-Two przed kryzysem, biorąc pod uwagę, że wypowiedzenie jest za porozumieniem stron. Podejście risk-off nie powinno raczej dziwić przy obecnym otoczeniu makro. Sam budżet produkcyjny to często tylko połowa kosztów jakie ponosi wydawca, bo drugie tyle często trzeba wyłożyć na marketing. To nie pierwsza taka akcja ze strony Take-Two. W listopadzie zakopali projekt, który tworzyło studio Hangar 13 i na który wydali 53mln USD... > > https://www.bloomberg.com/news/articles/2021-11-03/take-two-s-2k-cancels-53-million-game-from-developer-hangar-13 > > > > @Adi - zgadzam się, że w momencie gdy spółka decyduje się na przejęcie tego projektu pod self-publishing oczekiwałbym informacji na temat zaawansowania prac, oczekiwanego finalnego budżetu itd. W sytuacji gdy nie rządzi już wydawca - to są istotne informacje wpływające na wyniki finansowe spółki, które nie są już chronione umową wydawniczą. > > > > Gdyby nie fakt, że spółka ma 135mln zł gotówki na koncie to byłoby kiepsko. A tak, jeżeli faktycznie warunki przejęcia bieżących prac będą korzystne, to może być to całkiem dobry news.
O tak !!! Take Two z miliardem usd na koncie pozbywa się Projekt Dagger, czyli kury znoszącej złote jaja na rzecz spółki , która ma na koncie dwadzieścia kilka milionów usd. Super ,że są tacy majętni !!! Brawo PCF!! Niedługo wykupią Take Two i dorzucą Activision!!!!
A czy ja coś pisałem o tym, że Projekt Dagger to kura znosząca złote jajka? Czy wiesz ile TakeTwo planuje projektów do wydania do końca 2025? Jeżeli nie to sobie sprawdź ich prezentację inwestorską...
Ponieważ masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem to sparafrazuję troche poprzednią wypowiedź. Gdyby nie to, że PCF ma środki żeby kontynuować pracę nad tym projektem to byłby to pewnie news na - 30%.
Dnia 2022-09-25 o godz. 09:16 ~gość napisał(a): > A czy ja coś pisałem o tym, że Projekt Dagger to kura znosząca złote jajka? Czy wiesz ile TakeTwo planuje projektów do wydania do końca 2025? Jeżeli nie to sobie sprawdź ich prezentację inwestorską... > > > > Ponieważ masz problemy z czytaniem ze zrozumieniem to sparafrazuję troche poprzednią wypowiedź. Gdyby nie to, że PCF ma środki żeby kontynuować pracę nad tym projektem to byłby to pewnie news na - 30%.
Problem polega na tym, że te dwadzieścia kilka milionów usd , które ma, nie wystarczy na prowadzenie projektu, a Take two , który ma blisko 2mld usd na koncie już nie pomoże :))) A wiesz ile z gier Take -Two nadal się świetnie sprzedaje? Wiesz czy sobie tylko tak prukasz na forum, że rezygnują z projektu za 30mln usd , bo mają tylko 60x tyle kasy na koncie. :))))
Serio czytaj ze zrozumieniem... Ten news jest niepwny gdyz nie znamy warunkow na jakich zostala rozwiazana umowa. Jezeli PCF Group dostarczyl miles stony a Take Two zaoralo projekt w swoim budzecie to news bedzie dobry. Problemem jest natomiast finansowanie dalszych prac (przypominam ze gra bedzie wydana w przyszlym roku wiec 3/4 juz za nami). Trzeba spokojnie poczekac na wyniki i konferencje, a nie wrzucac emocjonalne posty majace na celu panike na akcjach firmy.
"Zgodnie ze wstępną oceną zarządu, poza standardowymi postanowieniami odnoszącymi się do rozwiązania umowy, projekt porozumienia o rozwiązaniu zawiera korzystną dla spółki propozycję modyfikacji ustalonych w umowie zasad rozliczeń stron w następstwie rozwiązania umowy, w szczególności różnicując zasady rozliczenia i kwoty zwrotu wynagrodzenia na produkcję gry otrzymanego od wydawcy na podstawie umowy w zależności od trybu wydania gry, tj. wydania gry w modelu self-publishing albo w modelu z nowym wydawcą" - napisano w komunikacie.
Dokładnie, więc PCF przejmie na swój bilans te aktywa, które już wyprodukował dla TakeTwo za ustaloną kwotę... Denerwujące jest tylko to, że spółka nie odnosi się konkretnej do całej sprawy, tylko pisze ogólnikami o korzystnych warunkach... Zakładam, że jak już porozumienie zostanie podpisane to podadzą kwotę za jaką nabędą te aktywa. Później, jeżeli faktycznie byłoby to korzystne to powinno być widoczne na bilansie w odpowiedniej wycenie tych aktywów
Tak, to suer info,że zapłacą za grę, której nie chce sam najbardziej zainteresowany. Oby nie okazał się hitem na miarę Outriders bez jakichkolwiek szans na zyski :))
A po czym wnosisz, że TakeTwo było najbardziej zainteresowane? IP zostało w PCF od początku, więc z takiego projektu było im najłatwiej zrezygnować: finansują pracę zewnętrznego zespołu nie będąc właścicielem IP - dość ryzykowny projekt w ciężkich czasach. Po drugie, pamiętaj, że PCF pobiera niemałą marżę na produkcji gier (ok. 30%) od wydawców. I to musi też się zwrócić. W przypadku produkcji w self-publishingu kosztów do osiągnięcia break-even jest jakieś 30% mniej. I żeby była jasność, to nie jest super info, ale nie jest też tak tragiczne jak się wydaje na pierwszy rzut oka.
Dnia 2022-09-25 o godz. 12:43 ~gość napisał(a): > A po czym wnosisz, że TakeTwo było najbardziej zainteresowane? IP zostało w PCF od początku, więc z takiego projektu było im najłatwiej zrezygnować: finansują pracę zewnętrznego zespołu nie będąc właścicielem IP - dość ryzykowny projekt w ciężkich czasach. Po drugie, pamiętaj, że PCF pobiera niemałą marżę na produkcji gier (ok. 30%) od wydawców. I to musi też się zwrócić. W przypadku produkcji w self-publishingu kosztów do osiągnięcia break-even jest jakieś 30% mniej. I żeby była jasność, to nie jest super info, ale nie jest też tak tragiczne jak się wydaje na pierwszy rzut oka.
A po tym, że PCF nie był stroną finansująca ten projekt, dlatego Take-Two był jedynym zainteresowanym realnie tym projektem, bo jako jedyny mógł go dowieźć. PCF mógł się cieszyć ze zlecenia , z marży, z potencjalnego IP, ale od nich w wymiarze biznesowym niewiele zależało. Teraz mają potencjalnie grę na etapie pre-produkcji z potencjalną premiera w 2026 roku i koniecznością znalezienia finansowania nie tyle na dokończenie, ale w ogóle na rozpoczęcie produkcji. Informacja nie jest tragiczna , ale na pewno jest z gatunku bardzo słabych, a nie: "nie taka zła" albo nawet "dobra" jak niektórzy próbują wmówić. :))
I znowu nie potrafisz skojarzyć pewnych faktów. Umowa została zawarta w lipcu 2020 roku, przed emisją. PCF nie miał wtedy środków na zrobienie tej gry samodzielnie. Był w kompletnie innej sytuacji. Teraz ma 135mln zł na koncie plus cashflow z Gemini... Twierdzisz, że to za mało na rozpoczęcie produkcji?
Generalnie tego newsa nie da się ocenić dobry/zły.
Na dobrych warunkach porozumienia oraz przy odpowiednich zasobach pcf to dobry news. Problemem jest w tym momencie ocena warunków porozumienia oraz zasobów pcf. W tym momencie take two zainwestowało 130 mln, budżet to około 50 mln euro. Odliczając marzę pcf to do dokończenia produkcji potrzeba około 100 mln + wykupienie już wykonanych prac i myślę, że jest to spokojnie do dowiezienia. Pozostają koszty marketingowe na które myślę, że może zostać uruchomione coś w rodzaju linii kredytowej. Dużo więcej będzie wiadomo po ujawnieniu ceny za wykonane prace