Nie wiem co wnosi, ale wiem co z pewnością wynosi: ok. 500 tys. złotych wynagrodzenia. 1 człowiek zabiera kilka % rocznego zysku netto. Musi być czarodziejem żeby to odrobić.
Jest to możliwe, bez dwóch zdań. Rozmawiamy tutaj o zmianach na samym szczycie drabiny. Doświadczenie z Proctera, Glanbii (największa firma w branży ever), Digitree... dyplom MBA z Roterdamu... wniesie duży profesjonalizm... pytanie jak ten korporacyjny charakter wpłynie na rotacje kluczowej Kadry Menadżerskiej? Widać, że SFD idzie w tym kierunku.
Wątpię aby to było 500 000 raczej stawiałbym na 1 000 000 zł lekko a może nawet pod 1 200 000 ( około 100 000 miesięcznie) w końcu cos musiało go przekonać do zmiany pracodawcy