Wiceprezes Zdon ostatnio wspominał o dywersyfikacji ropy naftowej niezbędnej do produkcji PCC Exol. No i mamy... bravo! To super informacja dla PCC Exol jak i dla całej grupy.
W wyniku trwającej fuzji PKN Orlen z Grupą Lotos i decyzji Komisji Europejskiej odnoszącej się do warunków połączenia, właścicielem 30% udziałów w rafinerii Lotosu w Gdańsku będzie saudyjski gigant paliwowy Saudi Aramco. Dla polskiej petrochemii jest to szansa pozyskania nowych możliwości rozwojowych. Fundamentem fuzji PKN Orlen z Grupą Lotos jest umowa z Saudi Aramco. Oznacza ona zacieśnienie relacji PKN Orlen ze stabilnym partnerem, największym koncernem paliwowym na świecie, z ogromnym doświadczeniem i technologiami, które umożliwią dalszy dynamiczny rozwój połączonego koncernu. PKN Orlen i Lotos potrzebują dalszego rozwoju, a współpraca z partnerem z Bliskiego Wschodu może zdecydowanie ułatwić utorowanie drogi do nowych projektów modernizujących silną Grupę. Umowa obejmuje także zabezpieczenie dostaw ropy naftowej na poziomie 20 mln ton rocznie, co pokryje 45% zapotrzebowania nowej zintegrowanej Grupy w Polsce, Czechach i na Litwie. - Zakładamy, że ta umowa wejdzie w życie w połowie tego roku. Dla koncernu to pewne źródło stabilnej jakościowo ropy naftowej, a z punktu widzenia polskiej gospodarki dalsza dywersyfikacja kierunków dostaw. Dzięki temu, w momencie rezygnacji z dostaw ze Wschodu, PKN Orlen utrzyma stabilne zaopatrzenie w ropę naftową nie tylko Polski, ale całej Europy Środkowo-Wschodniej. Współpraca z Saudi Aramco jest przy tym kontynuacją działań związanych z dywersyfikacją podejmowanych przez nas przez kilka ostatnich lat. Do 2015 r., 100% przerobu stanowiła ropa rosyjska. Dzięki zdecydowanym i konsekwentnym działaniom dziś już około 70% ropy w portfelu Grupy Orlen stanowi surowiec nie pochodzący z Rosji – komentuje PKN Orlen.