Po 10 latach przerwy wypłaciliśmy dywidendę naszym akcjonariuszom –moim celem jest wypłacanie dywidend co roku (to było w roku ubiegłym).
W związku z powyższym szukamy miejsca na nowy projekt, w którym ponownie będziemy mogli przynieść zysk naszym akcjonariuszom, planując miejsca, w którym nasi kliencibędą mogli dobrze mieszkać –tworzyć więzi społeczne, wygodnie mieszkać w przyjaznej okolicy oraz widokiem z okna, z bliskością usług, zaopatrzenia i miejsc pracy.
Zgodnie ze strategiąbędę rekomendował i dokładał starań, aby Spółka prowadziła procesy wypłaty środków do akcjonariuszy w przewidzianych formach, w miarę jej możliwości.
Więc tak do końca nie wiadomo czy wypłaci dywidendę, czy też umoczy forsę w nowy projekt na kilkadzisiąt lat.
A o dywidendzie ani mru mru. A zgodnie ze strategią na lata 2018-2022 miała być deinwestycja wszystkiego - a środki uzyskane ze sprzedaży aktywów miały trafić do akcjonariuszy. W sumie trafiło tylko 25 gr na akcję, czyli prawie nic.
Miałem już się tutaj nie udzielać ale napiszę ostatni raz. Straciłem prawie 15 lat życia wierząc w bajki opowiadane przez Moritza, późno to zrozumiałem o co mu chodziło i szkoda że tak późno. Nie wierzę już w nic co mówi i mówił. Akcjonariusze byli tylko dawcami kapitału na jego pasje i hobby oraz bardzo wysokie zarobki do końca życia. Dla niego ważniejszy jest zawodnik biegający wokół miasteczka, czy jeżdżący na rowerze niż ten kto dał na to pieniądze. Dlatego nigdy więcej takich spółek, bo według mnie nie różni się to niczym od zwykłego oszustwa tylko, że zrobione w granicach prawa więc nie można tego tak nazwać. Dlatego prawo powinno w takich sytuacjach zostać zmienione. I na koniec, gratuluję Panu Prezesowi tego, że potrafi spokojnie spać bo według mnie zdaje sobie sprawę ilu ludziom zrobił to co zrobił. Ja bym nie potrafił zasnąć.
Dnia 2022-06-02 o godz. 16:33 ~TUP napisał(a): > Miałem już się tutaj nie udzielać ale napiszę ostatni raz. Straciłem prawie 15 lat życia wierząc w bajki opowiadane przez Moritza, późno to zrozumiałem o co mu chodziło i szkoda że tak późno. Nie wierzę już w nic co mówi i mówił. Akcjonariusze byli tylko dawcami kapitału na jego pasje i hobby oraz bardzo wysokie zarobki do końca życia. Dla niego ważniejszy jest zawodnik biegający wokół miasteczka, czy jeżdżący na rowerze niż ten kto dał na to pieniądze. Dlatego nigdy więcej takich spółek, bo według mnie nie różni się to niczym od zwykłego oszustwa tylko, że zrobione w granicach prawa więc nie można tego tak nazwać. Dlatego prawo powinno w takich sytuacjach zostać zmienione. I na koniec, gratuluję Panu Prezesowi tego, że potrafi spokojnie spać bo według mnie zdaje sobie sprawę ilu ludziom zrobił to co zrobił. Ja bym nie potrafił zasnąć.