jest pewna róznica, z powodów praktycznych nie wyeliminujesz litery "Z" z alfabetu oraz codziennego użycia, poza tym myślisz że przeciętny obywatel USA czy Kanady przejmuje się tym co się dzieje na ukrainie, szczerze w to wątpię czy w ogóle ma jakiekolwiek pojęcie o tym temacie
przede wszystkim spółka już nic nie ma z grą wspólnego oprócz udziału w zyskach i tyle. Hajs za to wzięli z góry a resztą zajmuje się już duzy wydawca. I to był dobry ruch z ich strony.
Kasę wydali z nawiązką (prawa poboru). Gry się pozbyli, nic nie mają. Teraz liczą na zyski z gry z góry skazanej na niepowodzenie.
Gdy cały świat odcina się wizerunkowo od Rosji, tu promocja Zorro.
Bardzo „dobry” ruch.
Będzie następny sukces Januszy biznesu
Popłakać to tylko ze śmiechu, bo niezła beka jak pajace ubierają leszczy :-D
Poluzuj gumkę w gaciach i zagraj sobie. W Zorro albo któryś z kilkunastu poprzednich hitów :-D