I jak nie lubić żydów ,tak się starają dzieleniem z akcjonariuszami. Wykupili za grosze ,dali dywidendę i wykup za szaloną sumę 2,51 zł. Szacunek dla prezesów spółki.
Rozumiem, że nigdy nie uczestniczyłeś w przymusowym wykupie? Sam wykup mają prawo zrobić, kwestią otwartą pozostaje cena wykupu. I tu pole do popisu dla stosownej kancelarii.
Taką sobie wybraliśmy wladze - niezmiernie patriotyczna i rozmodlona i w efekcie więcej z tej giełdy ucieka, niż na nią wchodzi. Ale oczywiście najłatwiej zgodnie z polską tradycja zwalac na "onych"
Ja kupowałem stednio po 1.10. Połowę sprzedalem na stracie, ze strachu, jak spadlo do 80 gr. Na drugiej połowie zarobiłem konkretnie.
Ten wykup musiała zatwierdzić KNF z tego co wiem. Czyli podstawy prawne są.
Ale jak uważacie ze da się wydusić więcej to jestem za.
To prawda, że trwa to długo. Biorę już udział w sporze w spółce niepublicznej, w pierwszym roku wycena akcji wzrosła x2, po moim wniosku o nowego biegłego jest x10. Tu nie oczekuję aż takich wyników, ale uważam, że warto wyciągnąć więcej niż dają w pierwszym podejściu.
Jutro jest data rozliczenia. Każdemu na konto przeleją po kursie 2,51. Nie wiadomo ile można wygrać, bo nie wiadomo ile wynosi wartość godziwa. W Niemczech, gdzie prawo akcjonariuszy mniejszościowych do podważenia ceny przymusowego wykupu jest masowo stosowane, ceny godziwe są średnio 40% powyżej kwoty oferowanej w wykupie. Kancelaria stwierdziła, że według ich oceny 2,51 jest ceną zaniżoną.