Stacja końcowa najdalej na 2,11 ( ale może i tam nie dojedzie ) Do pociągu prawie nikt już nie wsiada, a większość albo go opuściła, albo zamierza. Moją podróż także chętnie bym już zakończył.
On tak non stop.
Dzisiaj wstał lewą nogą to sprzedaje bo to koniec ,a jutro wstanie prawą i zacznie wychwalać i widzieć perspektywy.
Taka schizofrenia paranoidalno maniakalna z nawrotami depresji.
On już wielokrotnie wyśmiewał ilość moich akcji ,że tylko głupek ładuje się z takim hajsem w taką spółkę ,później wyzywał z zazdrości jak mu pit pokazałem ,następnie ubzdurał sobie ,że ma setki tysięcy akcji po 20 groszy ,później że sprzedawał mi gdy brałem pck po 20/30 tysięcy sztuk itp itd.