Przyznam szczerze, że obligacje mnie nie martwią, w tym roku około 100mln netto, na dzień dzisiejszy sprzedanych mieszkań jeszcze nie przekazanych kilkaset milionów zł, magazyny w budowie. Bardziej mnie martwi i zastanawia wyjątkowa słabość giełdowa, totalny brak zainteresowania spółą. Niestety kurs mvp na tle osiąganych wyników prezentuje się wręcz tragicznie. Mam tylko nadzieję, że w końcu coś drgnie. trochę przykro patrzeć jak spółki "nic" c/z 50 lub nawet ujemne rosną dziesiątki, setki % a tu marazm.
Dziś doskonale to widać, trzy dni potężnych wzrostów na małych spółkach tu niestety 0, wczorajszy mini wzrost juz dziś zniwelowany a zlecenie 11tys akcji nie do rozebrania przez tydzień.
Szkoda, develia, mangata, domdev, phn sporo odrobiły my niestety nic.
Taki urok inwestowania w spółki Książka, wegetacja.
Ja też czaje się zeby dokupić.
Widzę co najmniej dwa powody słabości:
- ogólne nastawienie do deweloperki - mamy banke, już będzie spadać itd (nie wiem ile w tym prawdy), z drugiej strony ulica mówi ze mieszkania tylko rosną
- BAH... ten sam zarząd.
poza tym marvipol jest stosunkowo małą i młodą firmą, takie mają mniejsze przebicie w tym dużym segmencie, a oni również celują z budowlanką w segmenty ekskluzywne, co może być problemem w czasie recesji - ta najwcześniej sygnalizowana jest przez segment motoryzacyjny i dóbr luksusowych.
Grzyb wie, ja dokupuje, będzie dywidenda chociaż... :) Lepsze to niż obligacje skarbowe