Ja mogę wyjaśnić - poziom zysku uzasadnia wartość akcji na poziomie max 2 zł. Wszyskto powyżej tego to pobożne nadzieje oparte na bajecznych wizjach roztaczanych przez prezesa - wełnowiec i instalacje do zgazowania odpadów. Tyle że nie słychać żeby cokolwiek w obu tych tematach posuwało się do przodu, a dodatkowo nie bardzo widzę w spółce kapitał na rozwinięcie skali działalności potrzebnej żeby obłowić się na poważnie na którymś z tych tematów. Na moje oko to spółka jest i pozostanie tylko niedużą firmą sprzedającą usługi konsultingowe w zakresie rekultywacji terenów i recyklingu odpadów, a bajeczne wizje rozwoju pozostaną tylko na papierze i będą co jakiś czas podgrzewane żeby podbijać chwilowo cenę akcji.
Dopóki większość akcjonariatu będą stanowić, gracze giełdowi "na krótko", to będzie właśnie tak jak to obecnie obserwujemy. Bo jeśli spółka informuje, że realizuje prace związane z instalacjami i rekultywacją Wełnowca to jakich fajerwerków się spodziewacie? Odkrycia samorodka ze złota na placu budowy? Spółka nie prowadzi obrotu handlowego wzorem np. Geotransu, Columbusa itp. firm. Instalację termicznego przetwarzania projektuje się i buduje min. 3 lata....!!! Obecnie w Polsce jest eksploatowanych lub budowanych instalacji, które pozwalają zagospodarować ok.10% odpadów komunalnych wytwarzanych w naszym kraju, zapotrzebowanie jest więc ogromne. Więc jest to biznes czy nie - spekulujcie.....?