Nie rozumiem, po co pisać o 1 mln zysku netto, tworzenie jakiś dziwnych oczekiwań. Zgodnie z prospektem spółka ma osiągnąć 2,5 mln zysku w tym roku, przez półrocze ma prawie 1,2 mln zysku. Jak ma osiągnąć w tym kwartale 1 mln, skoro chociażby w tym kwartale rozliczą koszty wejścia na giełdę? 600 tys zysku i jest spoko i dalsza systematyczna mocna poprawa z kwartału na kwartał, to jest cel! Jak będzie lepiej to oczywiście super, ale zarządzaj oczekiwaniami.