Bo nadal przeważa negatywny sentyment, liczą się wyniki finansowe. To dopiero pierwszy promyk słońca.
Pytanie jest inne, skąd ta nienawiść do spółki? Przypominasz mi zwichrowanego emocjonalnie Mareczka. Zobaczymy co będzie, spokojnie. Aż kipi od Was złośliwością i niechęcią.
To Maraton a nie sprint. Ja tu zawsze powtarzam, że ostatnie 2 lata "utworzyło" zbyt wielu bananowych inwestorów co myślą, że wszędzie zarobią 200/500/ 1000%.