Ładnie wczoraj spółdzielnia wyczyściła stop lossy do 9,36 zł. To tylko możliwe na naszej bananowej giełdzie. Spółka która w pół roku ma 100 mln zysku leci na pysk po raporcie. Co niektórzy działają impulsywnie i sprzedają rozgoryczeni. Kto gra dłużej to wie, że jeśli są mocne fundamenty to trzeba przełknąć ślinę i spokojnie czekać na sesję wzrostowe przed kolejnymi wynikami. Bo jak spekuła gra na spadek to ciężko trafić w dołek. No chyba, że ma się szklaną kulę jak wróż Maciej