Błagam - fundy na grubo w spółkę w którą mooooze wejdzie spółka technologiczna a moze nie. Fundy maja ograniczenia w zakresie nabycia takich gniotów - poki nie wejdą na glowny parkiet nie ma co liczyć nawet ba symboliczne zakupy. Spodziewałem sie raczej gigantycznej emisji z transza dla klientów instytucjonalnych w momencie wejścia saul jeśli w ogóle do tego dojdzie
Przecież jak mają dodrukować czegokolwiek to tylko dla udziałowców, nie będziesz mógł tego kupić. Skończ juz macic bo żebrzesz od rana żeby Ci nasypali do koszyka albo już kółeczko kreicisz. Inwestor z koziej trąbki.
Błagam Cię - zejdź na ziemie. A jak niby spółka pozyskuje kapitał w ramach emisji? Emituje akcje ktore kupuje "ktos" - kasa wpływa bezpośrednio do spółki a nie do dotychczasowych posiadaczy akcji.
W większości może i są. Ale nieprawdą jest że takich praktyk nie ma. Kilka tygodni temu spółka CDT, notowana na NC, miała emisje z prawem poboru, z całkiem atrakcyjną ceną za akcje. A czy tu też tak będzie to można tylko gdybać.
Spółka technologiczna - głównym powodem wejścia na giełdę jest chęć pozyskania kapitału - zapomnij o emisjach z prawem poboru na tym etapie. Poza tym - poczytaj o wojażach z tzw. pożyczkami zamiennymi na akcje w Columbusie - skoro i w tej spółce będą warto zwrócić uwagę na ich umowy potyczek właścicielskich - na bank będą chcieli powtórzyć ten sam numer
No to co, na Columbusie członek zarządu pożyczył w 2017 roku firmie 2.5 mln zł a później, po 4 latach, dostał te 2.5 mln plus odsetki w akcjach po niecałe 2 zł za sztukę, zgodnie z umową z 2017. A to że w tym czasie cena akcji na rynku przekraczała 100 zł, to nieistotne. Bo przez te 4 lata się wiele mogło wydarzyć, w teorii firma mogła nawet upaść, (większe i starsze firmy już upadały) a koleś wyłożył 2.5 banki z prywatnego majątku. Jeśli tu też na początku na podobnych zasadach na okres 4 lat ktoś udzieli pożyczki firmie to ja jestem za, bo będzie im zależało by różnica między ceną akcji po 4 latach była jak największą, czyli by kurs stał jak najwyżej. Poza tym wcale nie jest powiedziane że powtórzą to tutaj.
Ladnie sobie opisałeś jeden z większych numerów jakie giełda widziała żeby uspokoić sumienie. Pewnie dlatego cena akcji spadły w rok o ponad 60% tuż po tym wydarzeniu. Na samą informacją o zamianie tych 2 baniek na miliard w akcjach rynek zareagował właściwie bo to jest impreza bez mydła. Idąc Twoją logika tutaj też może im sie będzie należało... Ale efekt juz znasz na cenie akcji po takiej zagrywce
A i żeby było jasne - mam akcje bumeranga - dlatego sie wypowiadam ale różowe okulary należy zostawić dzieciom do zabawy. Bądźmy poważni. Tutaj niewiadomych jest bardzo dużo a ryzyko scenariusza innego niż fuzja jest olbrzymie, a jesli do niej dojdzie - ryzyko niekorzystnej wyceny akcji akcjonariuszy bumeranga względem nowego tworu po fuzji jest jeszcze większe. Póki co leży mały pakiet - tylko taki jestem w stanie trzymać na tak ryzykownej pozycji
Widać ze nic nie wiesz, zobacz na wszystkie inne spółki oze jak zostały przecenione, kto interesował się spółka wiedział o konwersji długu na akcje, jak inwestujesz to czytasz espi a to było komunikowane, wiec nie kłam nie znasz sprawy coś gdzieś na forum przeczytałeś i tyle
Skoro kasy wpływa do spółki, to pośrednio również do nas posiadaczy akcji. Wartość spółki rośnie poprzez inwestycje, moce produkcyjne, nowe rozwiązania, a tym samym kontrakty i sprzedaż. O ile nie dojdzie do dużej emisji na rynek, to jestem spokojny o docelową cenę akcji, bo póki co problem jest z produkcją.
Co nie zmienia faktu że jak już się BLU z Saule połączy to fundy wejdą, na bank i w dużej ilości, a nawet jak będzie dla nich gigantyczna emisja to nadal będą brać też akcje z rynku.