Ponoć kłopot z fundamentami w kilkunastu domach i nic nie robią, a straty tylko rosna. Jak się ulica dowie, to po sprzedaży... Już lepiej brać niemieckiego topielca.
Mam nadzieję że masz to info z pewnego źródła bo właśnie napisałem do spółki że takie info pojawiło się na bankierze. Niech się odniosą bo to poważna sprawa.
A co mnie to obchodzi jako akcjonariusza? Lemingi i tak wezmą kredyt nieważne czy zalane, czy po 10 czy po 15k za metr. W końcu wszędzie piszą że mieszkanie będą juz tylko rosły.
Możliwe, że za moment ruszą pozwy i kampania informacyjna, która ubije sprzedaż, chyba że po cichu uglaskaja poszkodowanych. To co tam się dzieje z całą pewnością nadaje się do Uwagi lub podobnego programu. Wiem od jednego z ich podwykonawców.
Jeżeli jest tak jak piszesz, to spółka powinna wypuścić komunikat, ponieważ to jest sytuacja mająca wpływ na cenę spółki na giełdzie. Zatajanie tego faktu może rodzić skutki prawne dla zarządzających. Chyba że wyssałeś to z palca to wtedy ty masz problem.
Niestety, na moje pytanie które cytuję poniżej, spółka nie odpowiedziała...
"Witam. Piszę w związku z pojawieniem się na portalu "Bankier" wpisu o następującej treści, cytuję: "Triton Country zalane. Kłopot z fundamentami w kilkunastu domach i nic nie robią, a straty tylko rosną". Ponieważ jestem akcjonariuszem spółki, niepokoi mnie ta sytuacja. Proszę o odniesienie się do powyższej informacji, potwierdzenie lub zaprzeczenie. Miłego dnia."
Fakt 1: na osiedlu jest grupa mieszkańców, którzy mają zalane domy lub działki.
Fakt 2: w ostatnim czasie były wykonywane prace obejmujące część nieruchomości, które miały poratować sytuację, od "sygnalisty" wiem, że to nie działa.
Fakt 3: jest co najmniej jeden lub kilka domów, które ze względu na problem z wilgocią, nie zostały odebrane.
Fakt / przypuszczenie 4: kolejne etapy osiedla są posadowione na glinie, bez dostosowania technologii zmiany projektu do warunków będzie dramat.
Mając na uwadze powyższe pozwy są możliwe jak napisałem.