Kurs szedł do ważnego oporu , spada bo popyt jest słaby wyczekujemy wyników jeśli będą dobre to świetne miejsce na rozpoczęcie sporego wzrostu , przy słabych trudno powiedzieć czy zejście piętro niżej czy konsolidacja po za tym przy takich obrotach to można zrobić wszystko
Fajne jest to, że w ostatnim roku wiele badziewnych spółek rosłobo była hossa. A tutaj wszystko leci w dół, lub jest boczniak. Praktycznie elzab przespał całą hossę. Na Relpolu wychodził duży fundusz z 20% akcji a i tak w końcu Relpol odbił. Izostal zaliczył dno 2 PLN i podskoczył do 4 PLN. Ciekawe czy w przyszłości zaczną wypłacać dywidendę...
zadluzenie ,wyniki ,zatrudnienie ,wizja rozwoju to moga byc dzis problemy Elzabu. Uprzedzalem ,ze kasy i fotovoltaika to zludzenia ,hasla na 'podtrzymanie" A jak juz prezesi spolek gieldowych zaczną coś tlumaczyc ,obiecywac to
A niby czym mam się posługiwać? Nie chodzi o wiarę tylko, o możliwość stosowania. Na Elzabie nie ma takiej możliwości. Nie, nie spodziewam się wzrostów, ale mam nadzieję, że obroty trochę wzrosną. Ja kupiłem trochę KGHM-u. Wczoraj myślałem, że to koniec hossy. Dzisiaj zmieniłem zdanie. Oczywiście jutro mogę też zmienić zdanie. Jak na razie rynek jest bardzo mocny. Wygląda na to, że mało jest akcji u spekulantów.
Rynku nie można oceniać na podstawie jednej sesji. Spadek wczoraj był stosunkowo niewielki. To nawet korektą nie można nazwać a ma co się korygować. Liczyłem na większe tąpnięcie.
Do wtorku sie wiele wyjasnic co do konunktury . Jest taka stara zasada na rynka : "pierwszy spadek to zwykle najnizszy spadek " czyli potem bywa gorzej . Jesli wczorajsza sesje tak potraktowac ,moze nie doslownie ,ale jako sygnal -wstep do dalszej przeceny , to moze jednak mamy jednak koniec hossy. Do wtrorku sie wiele wyjasni :)
Oto chodzi, oto chodzi. Jest też takie przysłowie, że pierwsza jaskółka wiosny nie czyni. Na razie jest byczo i tego się trzymam. Wyniki jakie się pokazują na niektórych spółkach sa imponujące.