Zdradzanie informacji poufnych przed ich publikacja w raporcie jest lamaniem prawa i zdaje sie ze mocno karalne, wiec watpliwe jest, ze zarzad opowiadal cos wiecej niz bajeczke o rozgrzanych telefonach
To zależy kto kupuje. Może to insiderzy. Ktoś coś wie. Wątpię, że bez tej wiedzy ktoś by pakował tu setki tysięcy złotych zwłaszcza gdy papier był zawieszony. To byłoby zbyt ryzykowne.