To był grubas, próbował przekonać leszczynę do oddania taniego papieru. 200 akcji nie robiło na nikim wrażenia, więc postanowił sięgnąć po bardziej radykalne środki i wystawił całe 800, doprowadzając do paniki, w wyniku której nastąpił wodospad -7,3% od ostatniej transakcji i gruby zgarnął aż 1000 akcji ustawiwszy się wcześniej po lewej. Później zdjął batona, bo przestraszył się, że stado inwestorów mu go zacznie powoli skubać akcję za akcją i zostanie pozbawiony papieru przed odpałem. Dzięki swej przebiegłości, w wyniku której zakupił 1000 akcji po korzystnym kursie, zarobił tylko dziś aż 29 zł na świeżo kupionych akcjach, a ma przecież jeszcze drugie tyle, które zbierał powoli od wielu tygodni w taki sposób, żeby nie zachwiać za mocno kursem. To wszystko co wiem. Mam nadzieję, że pomogłem