Musi mieć sporo papiera i nie ma jak wywalić w rynek. Co kilka minut podbija o pół gronia i przewala własne akcje w obie strony, aż trafi się ktoś do nakarmienia.
Dokładnie. Widać to od miesięcy, zwłaszcza po panicznej ucieczce fundów pod koniec ub. r. Początkowo przypuszczałem, że to jakieś gierki pod skup, ale w przeciwieństwie do poprzednich buybacków tym razem nie podają bieżących raportów o stanie skupu ani o zmianach w akcjonariacie. A ciekawostką jest fakt, że - mimo sporych wolumenów w ostatnich sesjach - w arkuszu zleceń sprzedaży wciąż są te same wolumeny na poszczególnych półkach i wielkość ogólnego wolumenu sprzedaży niemal wcale się nie zmienia. Rano było (jak od wielu dni) 519 K, teraz 520, 7 K. Na kupnie zaś ruch jest w stawianiu ostrożnych zleceń obronnych.
jakie to już przewidywalne - kolejna sesja z pajacowata podbitką za kilka złotych na close
zabawa trwa, rysowanie świeczek dla naiwnych też
chciwi czekający na kupnie zobaczyli znów środkowy paluszek, bo sypacz (czekający jako pierwszy w kolejce) kolejny raz ich okiwał i nikt od nich nie odebrał towaru