Popatrzcie na arkusz zleceń. Po którejstronie przewaga w zakresie cen realnych w ciągu jednej sesji? Jaki obrót dzienny na papierze a ile ofert czeka? Jak to wytłumaczyć łatwiej - pesymistycznie czy optymistycznie?
Tu grają(inwestują) automaty. Przy dłuższej obserwacji zawieranych transakcji wydaje się człowiekowi że dostrzega jakąś prawidłowość. Że odkrył, czy akcje są zbierane, czy wywalane. Ale to ułuda. Umysł ludzki nie jest w stanie tego rozstrzygnąć. I ten stan może trwać miesiącami i tak się dzieje. Jedno im trzeba przyznać - zniechęcili i obrzydzili spółkę totalnie i podejrzewam, że jeśli będzie tu jakiś wzrost do 1 zł to zdecydowana większość skorzysta i pozbędzie się wrzodu na rachunku. Choćby dla zdrowotności psychicznej.
Jak dojdzie do 1 zeta to dojdzie i do 1.50. Bo wyjście z tego marazmu cenowego jest pieruńsko trudne i jak komuś sie uda, to znaczy, że spółkę na tyle poprawil, że 1,50 jest w zakresie. A pamiętajmy kto będzie zainteresowany, by spólka co najmniej 3 miesiące była na poziomie 1,50. Inna sprawa, że zainteresowanie nie oznacza możliwości. Ale albo tu ruchu nie będzie wcale istotnego w górę albo jak już będzie , to do 1,50.