czym innym są wskaźniki fundamentalne (lub AT), a czym innym postrzeganie waloru przez rynek, który widzi podbitkowe gierki kilkoma akcjami i przekładanie akcji z kieszeni do kieszeni albo nieoczekiwane (spekulacyjne?) wzrosty na mega wolumenach, po których nie ma żadnego komunikatu o zmianach w udziałach gównych inwestorów
Może jest zdesperowany, ma duże straty, ma dość giełdy bo myślał, że szybko zarobi na wymarzone m2 i nic z tego. Może chce kupić Monnari albo JSW? Albo Bogdankę? Jak znam, życie to gdy sprzeda wszystko to zacznie rosnąć.