Od jesieni 2020 kurs cały czas porusza się w wyraźnym kanale wzrostowym.
Dopóki to się nie zmieni lub dopóki nie załamie się koniunktura na stal (a wydaje się, że możemy być przed jej cyklicznym wybiciem, oby jak na miedzi), osobiście zamierzam wygodnie leżeć i cierpliwie czekać jak długo się da, aby odciąć jak najtlustsze ogony (ktoś wspominał o 20, ja zerkam trochę dalej w historie spółki i celuję w odleglejsze linie oporu, pytanie kiedy i czy w ogóle...).
Oczywiście to nie porada, a jedynie moje przemyślenia i nadzieje i mogę w 100% się mylić.