Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że w przyszłym roku "ten mocny kwartał" - (bo taki rzeczywiście był jeśli chodzi o zysk netto) będzie... niską bazą dla przyszłorocznych wyników. ;)
Dnia 2021-05-25 o godz. 09:25 ~Trolu napisał(a): > Max na tropie mechanizmów kapitalizmu. Nieźle ci idzie. Nie ujawniaj wszystkiego!
Po prostu stawram się wiedzieć jak najwięcej na temat spółki w którą zainwestowałem trochę kapusty i sałaty od IPO i od pierwszej sesji. Zysk, który mam uważam, że jest znakomity i profanowałbym ten wirtualny zysk gdybym narzekał, że nie rośnie. Jak dla mnie to jeszcze przez pół roku może iść w trendzie bocznym ;)))
Myślę, że to będzie coś w stylu spółki pod tytułem Cena Czyni Cuda tylko, że w branży rowerowej.... A te aktualne perturabcje typu, puste magazyny, ale rzekomo sypiące fundusze to jest zwykły pryszcz, po który spólka wyjdzie tylko wzmocniona. Po dupie dostają i dostaną małe sklepy rowerowe.
Część osób ocenia tą spółkę z punktu widzenia "tu i teraz" - wysoka kapitalizacja, wysoki C/Z, a co najgorsze z punktu widzenia sklepu rowerowego, czy zwykłego sprzedawcy rowerów....
Myślcie tak dalej Panowie.... rozwiązaniem tego problemów jest kupienie spółki z niskim C/Z oraz z mniejsza kapitalizacją - nie powinno być z tym chyba żadnych problemów na GPW.
Fajnie, że ci się udało zrobić dobrą inwestycję( o ilę to porawda co piszesz +/-50% szans). Nie popadałbym tutaj jednak w pułapkę eskperta. Jak uda ci się 10 razy pod rząd to wtedy ujawij się kim jesteś i będziesz uchodzić za źródło informacji. Raz do roku i kura pierdnie jak to mówią.
Dnia 2021-05-26 o godz. 09:37 ~Trolu napisał(a): > Fajnie, że ci się udało zrobić dobrą inwestycję( o ilę to porawda co piszesz +/-50% szans). Nie popadałbym tutaj jednak w pułapkę eskperta. Jak uda ci się 10 razy pod rząd to wtedy ujawij się kim jesteś i będziesz uchodzić za źródło informacji. Raz do roku i kura pierdnie jak to mówią.
Cała rzecz w tym, że mam nieco inną filozofię inwestowania. Lubię tzw. strategię emeryta, kupic dobry papier i trzymać. Skakanie z papieru na papier mnie za bardzo nie interesuje, choć dla sportu coś tam małymi kwotami operuję. Ale to raczej dla zabawy i małych emocji. Wczoraj z Allegro wziąłem 12% zysku i wskoczyłem w Oponeo po 50,40 zł ale to zabawa tylko i wyłącznie na tzw. bezpiecznych papierach. Główna inewstycje jest oczywiście w Dadelo.
Przy takim 10 krotnym skakaniu jest ryzyko, że noga się powinie i robi się chcąc nie chcąc strata albo niechciana inwestycja długoterminowa. Ciężko jest byc ekspertem od wszystkiego, dlatego skupiam się na bezpiecznych i rozwojowych tematach i cieszę się że pojawił się taki model biznesowy jak Dadelo, który defacto dopiero zaczyna na GPW. Po prostu czuję ten biznes i widzę go, ale co najważniejsze czuje ten biznes cały zarząd i ludzie, którzy w nim są. Mój horyzont inwestycyjny w Dadelo szacuję na 5-6 lat - będę śledził temat na bieżąco, i myślę, że nie jedną dywidendę od nich dostanę + ładną stopę zwrotu.
Skacząc po papierach ma się iluzję, że aktywnie zarabia i pracuje, ale odnoszę wrażenie, że moje zyski będą dużo lepsze od tego gdybym miał skakać przez 5-6 lat. Poza tym mam ogromny komfort nawet przy korektach, no i przez 5-6 lat zero podatku, który po jego zapłaceniu już nie pracuje na siebie.
Dużo w tym racji. Pamiętajmy że właściciel to Oponeo tzn. doskonale znają mechanizmy bo sprawdzili to na oponach. Tu po prostu robią to samo tylko na innym biznesie. Kiedyś też było pełno sklepów z oponami ..
Widzę, że zapewne jakiś "cienki bolek" od jakiegoś czasu skupuje papier ukrytym zleceniem - dzisiaj po 25,01 - a niecierpliwi, krótkoterminowi i wszyscy zarobieni mogą sobie spokojnie sprzedać ile tylko chca. Jeśli tak ma wyglądać wspominany armagedon to bardzo mi się on podoba...